Smaki Kalisza

Obraz kontra rzeczywistość

2020-02-01 18:19:23 czytelnik

W sumie to nie będzie jakaś straszna krytyka, tylko raczej obserwacja. Dziś przy okazji porannej wizyty w Amber postanowiłem zjeść coś na śniadanie. Najbliżej schodów z parteru znajduje się KFC, zatem skierowałem się właśnie tam. Apetyczne menu śniadaniowe spowodowało że złamałem żelazna zasadę KFC ( zamawiam tam wyłącznie hot wings) i postanowiłem spróbować czegoś właśnie z tego menu. 

roller nieco inny niż w wizualizacji
roller nieco inny niż w wizualizacji

Przez chwilę wahałem się między tostem a qurrito (sic!). aż wreszcie mój wzrok padł na serowy roller. Prezentował się dość efektownie: dwa zawiniątka z serem. Znakomicie! 

Niestety, kiedy po około sześciu minutach czekania dostałem zawiniątko , okazało się, że zawiera ono pojedynczy spłaszczony i dość spalony naleśnik z serem w środku. Produkt na tyle odbiegał od rzeczywistości, że przez moment chciałem go oddać obsłudze i zażądać zwrotu pieniędzy. Ale śniadaniowy głód zwyciężył i jednak zjadłem to zawiniątko. I tu muszę powiedzieć, że mimo fatalnego efektu wizualnego, serowy roller okazał się całkiem smaczny. 

Pamiętajmy, kupujemy oczami. Dlatego tak ważna i profesjonalna jest wizualizacja w fast foodach. Mają one kilka sekund, żeby przyciągnąć naszego przysłowiowego dolara wyglądem potraw. Stąd, żeby wzmocnić efekt, w menu KFC serowa przekąska ułożona jest na czymś co wygląda na kamionkowy kwadratowy talerz, stojący z kolei na tle z surowych desek, sugerujących pośrednio bliskość natury.

Podsumowując: to co widzimy na reklamach w oczywisty sposób różni się od tego , co ląduje na naszym talerzu ( w tym wypadku na tacy). W sumie, gdybym był kłótliwy, mógłbym upierać się, żeby dali mi dwie sztuki, jak na zdjęciu...

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj zasoby Calisia.pl

Te artykuły mogą cię zainteresować