Energa MKS Kalisz - Pogoń Szczecin [Dużo zdjęć]

2019-09-15 21:12:21 Marcin Woźniak

Nie tak wyobrażali sobie niedzielne spotkanie kibice i zawodnicy Energi MKS Kalisz. Po dwóch zwycięstwach przyszedł czas na zimny prysznic. W meczu z Pogonią Szczecin zdecydowanie zabrakło koncentracji i skuteczności. Podopieczni trenera Patrika Liljestranda przegrali na własnym parkiecie 26:29 (15:14).

fot. MW
fot. MW

Początek meczu nie zapowiadał porażki kaliskiego zespołu, jednak można powiedzieć „dobre złego początki”. W pierwszej siódemce kontuzjowanego Marka Szperę zastąpił jedyny nominalny prawy rozgrywający Arkadiusz Galewski. Do 15 minuty gra Kaliszan wyglądała przyzwoicie. Dobrze funkcjonowały skrzydła. Zespół Energi MKS odskoczył na trzy trafienia. Jednak portowcy nie odpuszczali. Trener Pogoni Rafał Biały zaczął stosować manewr ściągania bramkarza i gry siedmiu w polu. Konsekwencja przynosiła powolne, ale widoczne efekty. Do przerwy jednak prowadzili gospodarze 15:14.

W drugiej połowie kaliscy szczypiorniści stanęli. Brakowało pomysłów i skuteczności w ataku. Na szybko zdobyte bramki portowców, kaliszanie odpowiadali mozolnymi atakami pozycyjnymi. Widoczny był brak kapitana. Na prawej stronie rozegrania próbowali swoich sił Kirył Kniazew, Robert Kamyszek i Konrad Pilitowski. Wróciła także zmora z ubiegłego sezonu, czyli niskie procenty kaliskich bramkarzy. Mimo to kaliszanie zdołali doprowadzić do stanu 20:20. W 57 minucie przy stanie 26:26 rzutu karnego nie wykorzystał Michał Drej. Portowcy zachowali więcej zimnej krwi – w 58 minucie karnego wykorzystał Piotr Rybski, a dwoma trafieniami wynik meczu na 26:29 ustalił Paweł Krupa, który po meczu mówił – Mecz był bardzo wyrównany. Kalisz walczył, ale to my okazaliśmy się lepsi w końcówce. W końcu dobrze rozpoczęliśmy dobrze drugą połowę.

W zupełnie innych nastrojach niż portowcy byli gospodarze – Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, po to gramy, ale niestety taki jest sport. Teraz musimy pracować, żeby za tydzień w Zabrzu pokazać pełnię swoich możliwości i zdobyć komplet punktów – mówi rozgrywający Energi MKS Kalisz Konrad Pilitowski.

 

3. seria PGNiG Superligi, 15.09.2019 r., hala Kalisz Arena

Energa MKS Kalisz – Sandra Spa Pogoń Szczecin 26:29 (15:14)

Energa MKS: Krekora, Zakreta, Liljestrand – Kniazieu 6, Maljarevych 4, Misiejuk 4,  Pilitowski Maciej 3, Gąsiorek 2, Klopsteg 2, Krytski 2, Bożek 1, Drej 1, Kamyszek 1, Galewski, Pilitowski Konrad.
Kary: 6. min. Rzuty karne: 2/4.

Pogoń: Terechow, Gawryś – Horiha 6, Krysiak 5, Krupa 4, Biernacki 3, Fedeńczak 3, Rybski 3, Zaremba 2, Bosy 1, Matuszak 1, Wąsowski 1, Jedziniak.
Kary: 4. min. Rzuty karne: 2/2.

Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (Zielona Góra).
Widzów: 1800.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ