Polityka

Zadłużenie szpitala, wysokie wynagrodzenia lekarzy i milionowe zaległości NFZ? Mamy oficjalne wyjaśnienia dyrektora placówki

2025-11-18 13:00:00 BK

Posłowie oraz radni Prawa i Sprawiedliwości przedstawili dramatyczną według nich sytuację w służbie zdrowia, m.in. w szpitalach w Kaliszu i powiecie, wskazując na spore zadłużenie placówek oraz problemy z dostępnością świadczeń. Sporo kontrowersji wśród opinii publicznej wzbudziły milionowe zarobki lekarzy specjalistów w kaliskim "okrąglaku" w obliczu 40-milionowego zadłużenia placówki. Sprawę wyjaśnił dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu Wojciech Michalik.

fot. Błażej Krawczyk
fot. Błażej Krawczyk
10 mln zł rocznie dla 4 lekarzy

Ogólnopolskie media alarmowały w ubiegłym tygodniu, że kaliski szpital, mimo blisko 40-milionowego zadłużenia wypłaca czterem lekarzom wynagrodzenie wysokości 10 mln zł rocznie. Jak podała Gazeta Wyborcza, szczególną uwagę zwracają zarobki byłego zastępcy dyrektora do spraw lecznictwa Dariusza Samulaka - ginekolog wciąż jest ordynatorem oddziału położnictwa i ma zarabiać rocznie 2,5 miliona złotych. Ponoć dyrektor Michalik próbował renegocjować umowę z lekarzem, ale ginekolog odmówił. 

Jak potwierdza nam dyrektor "okrąglaka", 4 lekarzy specjalistów rzeczywiście zarabia 250 tys. zł miesięcznie, a ostatnie ich kontrakty zostały zawarte w czerwcu br., czyli przed objęciem stanowiska szefa placówki przez Wojciecha Michalika.

- Jesteśmy w trakcie negocjacji z lekarzami. Szukamy rozwiązania. Staramy się rozłożyć to finansowanie, tak by nie skupiało się na jednym lekarzu, tylko na grupie lekarzy. Myślę, że zdecydowanie nie będzie to budziło jakichś negatywnych odczuć. To dotyczy czworga lekarzy, ale nie oszukujmy się, zadania się piętrzą, więc nie dążymy do tego, żeby układ funkcjonowania szpitala był oparty na pojedynczych indywidualistach. Dążymy do tworzenia zespołów na poszczególnych oddziałach i myślę, że to pozytywny efekt przyniesie w najbliższym czasie - mówi wyjaśnia dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu Wojciech Michalik.

Kontrakty zostały podpisane w okresie pierwszego półrocza, czyli od 1 stycznia do 30 czerwca. Ostatnie umowy były podpisane 26 czerwca br. 

- Jedynym rozwiązaniem z mojej strony jest dążenie do znalezienia szerszej grupy lekarzy, żeby zwiększyć konkurencyjność i zabezpieczenie na oddziałach - dodaje szef placówki.

Czy to standardowe zarobki lekarzy obecnie w służbie zdrowia?

- Lekarze, zarabiający kwoty powyżej 250 tysięcy, na trwających kontraktach. Nie ukrywam, że jeżeli byśmy się wyłączyli z obsługi tych kontraktów, to szpital faktycznie by dosyć poważnie utracił płynność, bo tak jak wspominałem, lekarze, którzy świadczą nam usługi, w stanie wygenerować dla szpitala wartości zysków liczone również w milionach, więc to jest też taki element równowagi sytuacji finansowej. Czy to jest normalne? Czy standardem są takie wynagrodzenia? Jest taka jedna instytucja, która jest w stanie nam opowiedzieć, to urzędy skarbowe. Wystarczy przebadać zeznania podatkowe tych ludzi, którzy prowadzą ten rodzaj działalności. Ja na bazie tylko własnego doświadczenia, czy też funkcjonowania tego szpitala, nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy to jest normalne rozwiązanie. Na pewno doszliśmy do sytuacji, że dyrektorzy szpitali są przy parci do muru, szukają akceptacji, można powiedzieć, bardzo dużych pieniędzy płaconych lekarzowi, ale kosztem tego, że gdzieś indziej zarabiamy, a gdzieś indziej zasypujemy dziurę. Jesteśmy też postawieni trochę w klinczu, bo państwo jako społeczeństwo oczekujecie, żebyśmy mieli jak najszerszą gamę zakresów udzielanych świadczeń, ale żeby mieć tę gamę i to przyzwolenie, można powiedzieć, finansowe, to musimy gdzieś zarabiać i te zarobki, które się pojawiają dzięki unikalnym zdolnościom poszczególnych ludzi, przetransferujemy w miejscach, gdzie się po prostu to nie opłaca.

40 mln zadłużenia i niewypłacalność NFZ

- Zastałem 1 lipca przejmując obowiązki dyrektora naczelnego sytuację, w stosunku do pielęgniarek, że szpital musi wypłacić im zaległe pensje. Pojawił się komunikat, że szpital posiada dług wielomilionowy, około 40 milionów. W pierwszym okresie tych dwóch miesięcy okresu wakacyjnego szpital spłacił wobec pielęgniarek 7 milionów złotych, a 14 listopada dzięki uprzejmości personelu, głównie pielęgniarskiego podpisaliśmy porozumienie. Tych porozumień było bodajże około 300 i szpital podjął decyzję we współpracy z personelem pielęgniarskim, że spłacamy 14 listopada 50% swoich zobowiązań wobec tych pań i panów, a pozostałe 50% rozkładamy na kolejne dwa lata, czyli do roku 2026 25% tego długu, który został na dany dzień  i ostatnie 25% za dwa lata. W związku z powyższym nie ma mowy o tzw. długu, bo dług przyjmujemy, przynajmniej w naszej nomenklaturze, że jest to zobowiązanie wymagalne. W tym momencie nie ma żadnych zobowiązań wymagalnych i to dzięki działalności pracowników administracyjnych, ale w głównej mierze dzięki zrozumieniu.

Problem dotyczy także zaległości Narodowego Funduszu Zdrowia wobec kaliskiej placówki. Na liście znajdują się trzy jednostki z terenu Kalisza i powiatu kaliskiego: Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu, wobec którego NFZ zalega kwotę ponad 4 milionów złotych, Wojewódzki Zakład Opieki Psychiatrycznej w Sokołówce to jest prawie milion złotych i w szpitalu w Wolicy też prawie milion złotych. 

- Szpital w Kaliszu, moją decyzją, nie ograniczył na żadnym oddziale wykonywania swoich świadczeń. Pracujemy normalnie, nasza praca w listopadzie i grudniu niczym się nie różni od tego, co działo się wcześniej. Jeśli chodzi o jakiekolwiek przesunięcia — rozumiem, że chodzi o przesunięcie z tego roku na początek następnego — nic szczególnego się tutaj nie dzieje. Na pewno nie wyrażę zgody na to, by ograniczać dostępność - wyjaśnia dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu Wojciech Michalik.

Zamówienia publiczne 

- Jeżeli chodzi o doniesienia zakresów nieprawidłowości w prawie zamówień publicznych, faktycznie było dużo przetargów nieogłoszonych. Jesteśmy po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej. RIO przedstawiła nam np., że w okresie pierwszego półrocza zadań rozstrzygniętych w przetargach było około 250. W ciągu 4 miesięcy tych zadań było zdecydowanie więcej. Przyspieszyliśmy dwukrotnie, bo jest ponad 500.Więc Państwo widzicie jaka jest różnica w systemie zarządzania i w tempie pracy od 1 lipca - wyjaśnia dyrektor placówki. - Zawarliśmy ponad 300 ugód z pracownikami, 500 zadań przetargowych. Zdecydowanie zaprzeczam tym doniesieniom i myślę, że nie stanowi to jakiegoś miernika do oceny funkcjonowania szpitala. Jestem bardzo wdzięczny pracownikom. Mocno się zaangażowali w nowy układ komunikacyjny  i zadań.

Budżet i inwestycje
Na ten rok jest zaplanowanewydatki inwestycyjne wysokości 10 mln zł, a na przyszły rok 70 mln zł.
 
- Wszystko jest w oparciu o środki pozyskane ze strony Urzędu Marszałkowskiego, jak również środki pozyskane z ośrodków Krajowego Planu Odbudowy. Pierwszy wniosek na psychiatrię, który szpital otrzymał został podpisany w styczniu. Kolejny również dotyczył psychiatrii, czyli szeroko pojętej inwestycji w oddział psychiatryczny. Kolejny to środki w ramach KPO na cyberbezpieczeństwo. To jest inwestycja wysokości 14,5 mln zł. Ten wniosek był składany z początkiem roku. Ostatni wniosek, który składałem osobiście dotyczył dofinansowania na kardiologię w kwocie 12 mln zł. Został pozytywnie oceniony - wyjaśnia Wojciech Michalik.
W lipcu br. uruchomiona została farma fotowoltaiczna. Wartość tej inwestycji to 8,5 mln zł. 
- Wszystkie czynności, które były związane z tą inwestycją skończyły się do 15 lipca. W związku z powyższym było przekroczenie o prawie półtora roku. Jesteśmy w trakcie weryfikacji wszystkich tych rzeczy. To było przedmiotem kontroli Urzędu Marszałkowskiego i innych instytucji. Wszystkie dokumenty zostały przekazane. Czekamy na efekty.
 
Jak funkcjonują szpitalne oddziały?
- Największy problem to był zakład diagnostyki obrazowej, a unieruchomienie funkcjonowania zakładu spowodowałoby paraliż całego szpitala. Dzisiaj leczymy głównie poprzez badania obrazowe i badania laboratoryjne. Badanie obrazowe jest jednym z podstawowych badań, które jest niezbędne do postawienia diagnozy. W sierpniu daliśmy sobie radę. Jeżeli chodzi o oddział urologiczny, to niestety dalej tkwimy w stagnacji. Mamy na razie jednego lekarza i prowadzimy rozmowę z dwoma lekarzami,którzy by dali nam szansę na wznowienie działalności - wyjaśnia Wojciech Michalik.

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować