Społeczne
Wyjazdowe posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury w Kaliszu. Nowy dworzec, CPK i napięcia w aglomeracji kalisko-ostrowskiej
Sejmowa Komisja Infrastruktury obradowała w czwartek, 27 listopada, w Villi Calisia. Posiedzenie odbyło się na zaproszenie posłanki Barbary Oliwieckiej, a wzięli w nim udział przewodniczący komisji poseł Mirosław Suchoń i inni parlamentarzyści z regionu, a także prezydent Kalisza Krystian Kinastowski, radni miejscy i mieszkańcy. Rozmawiano m.in. o obwodnicy Kalisza i Kolei Dużych Prędkości w ramach CPK. Został także poruszony temat budowy nowego dworca kolejowego i całego węzła przesiadkowego w Kaliszu.
Komisja w terenie „Nie po to, żeby słuchać ministrów”
Barbara Oliwiecka (Polska 2050) podkreślała, że celem wyjazdowego posiedzenia było „ściągnięcie” decydentów do Kalisza, a nie rozmawianie o infrastrukturze wyłącznie zza biurek w Warszawie. – Kiedy ktoś pozna nasze miasto i naszą specyfikę, decyzje mogą być po prostu lepsze – mówiła.
Przewodniczący Komisji Infrastruktury, poseł Mirosław Suchoń (Polska 2050), przypomniał, że komisja od dwóch dni objeżdża Wielkopolskę – po Poznaniu i Gnieźnie przyszedł czas na Kalisz: – Jesteśmy po to, żeby wsłuchać się w głosy mieszkańców i samorządu, dzięki którym możemy podejmować lepsze decyzje. Nie przyjeżdżamy po to, żeby po raz kolejny słuchać ministrów, tylko usłyszeć głos lokalny: co mają do powiedzenia mieszkańcy i samorząd. Taka jest idea wyjazdowych posiedzeń komisji – podkreślał w odpowiedzi na pytania o niepojawienie się w Kaliszu ministrów.
Obwodnica Kalisza i DK25
Jednym z dwóch głównych punktów porządku obrad były inwestycje drogowe, przede wszystkim obwodnica Kalisza w ciągu DK25 oraz odcinek tej drogi w kierunku Konina. Jeszcze w tym roku ma być ogłoszony przetarg (pisaliśmy o tym: Przetarg na obwodnicę w ciągu trzech tygodni. „To rakietowe przyspieszenie”). ,Oliwiecka wskazywała również, że droga krajowa nr 25 na odcinku do Konina ma być w całości drogą czteropasową (2x2 pasy ruchu) i prace nad dokumentacją są sukcesywnie realizowane. Ma to znaczenie nie tylko dla ruchu samochodowego, ale także dla połączeń kolejowych, do których DK25 będzie jednym z dojazdów.

Kolej Dużych Prędkości i CPK
Kolejnym szeroko omawianym tematem była kolej, zarówno w kontekście lokalnych problemów infrastrukturalnych, jak i dużych projektów realizowanych w ramach CPK. Oliwiecka zadeklarowała, że parlamentarzyści, podobnie jak mieszkańcy, oczekują od przedstawicieli spółki CPK precyzyjnych informacji przede wszystkim w sprawach wywłaszczeń, rekompensat i jakości dialogu z osobami, których inwestycja dotyczy.
Posłanka podkreślała, że przedstawiony harmonogram prac nad odcinkiem Kolei Dużych Prędkości przebiegającym przez Kalisz (w 2026 roku ma być decyzja lokalizacyjna, a w pierwszym kwartale koncepcja programowa) świadczy o „realnym postępie” przedsięwzięcia, zaznaczając jednocześnie, że kluczowe dla niej pozostają rozstrzygnięcia dotyczące przebiegu linii w rejonie ulicy Elektrycznej. Oliwiecka odniosła się także do pojawiających się publicznie sugestii, że obecny etap realizacji KDP może zostać wstrzymany lub zmieniony, gdyby doszło do zmiany władzy. Przypomniała, że w maju 2023 roku podpisano umowę na tzw. bypass, czyli jeden z elementów inwestycji: – To była umowa na milion złotych, nie list intencyjny. Urzędnicy wykonują codzienną, mrówczą pracę i realizują to, co zostało podpisane. Przetargi są otwierane, prace trwają – mówiła, podkreślając ciągłość projektu niezależnie od zmian politycznych. Ta uwaga była odpowiedzią na zarzuty formułowane podczas posiedzenia przez posła Jana Dziedziczaka (PiS), który sugerował możliwość „wyrzucenia wszystkiego do kosza”. Oliwiecka zaznaczyła, że nie widzi podstaw, by zakładać nagłą zmianę kierunku prac.
Karolina Pawliczak i Jarosław Urbaniak (posłowie Koalicji Obywatelskiej) także odnieśli się do słów Dziedziczaka. Zwracali uwagę, że takie stawianie sprawy ignoruje koszty już poniesione na koncepcję CPK i KDP. Pawliczak przypomniała, że w poprzedniej kadencji masowe protesty przeciw pierwotnym wariantom linii wymusiły korekty: –Te protesty nie mają dziś skali wielotysięcznych manifestacji, które wszyscy pamiętamy, bo ówczesny wiceminister Horała musiał się cofnąć pod wpływem aktywności społecznej i naszej pracy. Pojawiły się nowe projekty przebiegu linii. Dodała, że nie można w nieskończoność „zaczynać od nowa”, wyrzucając do kosza kolejne koncepcje, skoro za każdą stoją wydane już miliony i przeprowadzone procedury środowiskowe.

Nowy dworzec kolejowy w Kaliszu?
Podczas posiedzenia pojawił się wątek planów przebudowy rejonu obecnego dworca kolejowego. –Pierwszy raz usłyszeliśmy o planach zmiany siatki drogowej, budowy przejścia podziemnego, nowego dworca i dodatkowego peronu. Do tej pory tych informacji w przestrzeni publicznej było niewiele – mówiła Barbara Oliwiecka. Z przekazanych informacji wynika, że nowy dworzec miałby powstać w rejonie dzisiejszego dworca autobusowego, a projekt zakłada przebudowę układu drogowego wokół węzła, dodatkowy peron i przejście podziemne. Prezydent Kalisza, jak relacjonowała posłanka, zwrócił uwagę na konieczność objęcia przebudową również ulic Podmiejskiej i Górnośląskiej, które już dziś są „wąskim gardłem” w układzie komunikacyjnym miasta.
Karolina Pawliczak zwróciła uwagę na dwie kwestie – mieszkań przy dworcu i tego, co stanie się z lokatorami lokali socjalnych znajdujących się na terenie planowanej przebudowy, a także losu obecnego centrum przesiadkowego. Przypomniała, że miasto wydało już w niedalekiej przeszłości wielu milionów złotych z publicznych środków na modernizację dworca. –Jeżeli obecne centrum przesiadkowe miałoby zostać całkowicie zlikwidowane, a koncepcja byłaby zupełnie inna, to budzi mój niepokój. Prezydent miasta bierze udział w rozmowach z CPK, konsultuje i wyraża swoje opinie, więc nie może być zdziwiony, że to się dzieje – mówiła.
Dodatkowe emocje wywołała kwestia statusu obecnego gmachu dworca kolejowego, który, jak wynika z dyskusji, mógłby zyskać jedynie rolę „historyczną” i przestać pełnić podstawową funkcję obsługi podróżnych.
– Dziwi mnie koncepcja postawienia nowego dworca i pozostawienia starego. Kilkanaście kilometrów dalej, w Nowych Skalmierzycach, jest ogromny problem z monumentalnym dworcem z czasów, gdy był to dworzec graniczny. Kiedy stracił tę rangę, obiekt stał się dla gminy dużym kłopotem – komentował Jarosław Urbaniak i ostrzegał, że Kalisza nie stać na powtórzenie scenariusza „za dużego, zbędnego dworca”, który później trudno utrzymać.
Aglomeracja kalisko-ostrowska: zabrakło współpracy?
W rozmowie z dziennikarzami Jarosław Urbaniak nie krył rozczarowania z relacji panujących w aglomeracji kalisko-ostrowskiej. –Zawsze byłem zwolennikiem zasypywania rowów, a nie ich pogłębiania. Tylko współpraca Kalisza i Ostrowa zapewni rozwój obu miast. Jeśli jej nie będzie, nie będzie rozwijać się ani jedno, ani drugie, a z aglomeracji nic nie zostanie – mówił.
Za symboliczny uznał brak przedstawicieli Ostrowa Wielkopolskiego na posiedzeniu komisji w Kaliszu i sytuację, w której na wydarzenie promujące kolej aglomeracyjną zaproszono prezydentkę Ostrowa, ale zabrakło prezydenta Kalisza wśród oficjalnych gospodarzy. –Ja znam inne standardy. Jeżeli istnieje aglomeracja i kolej aglomeracyjna, to na takie wydarzenia powinni być zapraszani samorządowcy wszystkich gmin, które na tym korzystają – ocenił.
Przejazdy kolejowe i RDOŚ
Mirosław Suchoń zwrócił uwagę, że rozwój kolei w Wielkopolsce ma nie tylko wymiar inwestycyjny, ale także praktyczne konsekwencje dla codziennego życia mieszkańców. Jak powiedział, ruch pasażerski w regionie wzrósł w tym roku aż o 20%, co oznacza więcej pociągów na torach. W efekcie przejazdy kolejowe, dotąd zamykane na krótkie okresy, zaczynają być blokowane coraz częściej.
Suchoń podkreślał, że staje się to jednym z głównych problemów zgłaszanych przez samorządowców, bo przekłada się zarówno na korki i opóźnienia, jak i na rosnące napięcia społeczne. –To potężny problem, który w Wielkopolsce bardzo nabrzmiewa – mówił przewodniczący.
Dlatego jednym z głównych wniosków z objazdu regionu ma być wypracowanie montażu finansowego, który pozwoli systemowo rozwiązać kwestię przejazdów. Według Suchonia wymaga to połączenia środków PKP PLK, udziału samorządów oraz dodatkowego wsparcia z poziomu państwowego, np. funduszu centralnego.
Taki montaż miałby umożliwić likwidację przejazdów w poziomie szyn, budowę wiaduktów, tuneli, a także modernizację istniejącej infrastruktury, tak aby rosnący ruch kolejowy nie paraliżował ruchu drogowego.
W trakcie posiedzenia przewodniczący odniósł się także do problemów zgłaszanych przez samorządy w całej Wielkopolsce, dotyczących pracy Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wielu włodarzy skarży się, że RDOŚ na pewnym etapie „blokuje bardzo ważne inwestycje”. Suchoń zapowiedział w odpowiedzi, że komisja przygotuje osobne posiedzenie, poświęcone właśnie funkcjonowaniu RDOŚ i temu, jak usprawnić procedury środowiskowe, by przyspieszyć realizację kluczowych dla regionów projektów infrastrukturalnych.
Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl