Sport
Wąsy na start! Kaliszanie pobiegli dziś dla męskiego zdrowia
Jesienny chłód i mżawka nie przeszkodziły dziś uczestnikom kolejnego Biegu Wąsaczy, który odbył się w Parku Miejskim. Na linii startu zameldowało się blisko 120 uczestników – biegaczy, kijkarzy, spacerowiczów i rowerzystów, którzy wspólnie wsparli listopadową akcję profilaktyki raka jąder i prostaty. Wydarzenie zorganizowały Fundacja Bread of Life oraz Stacja Animacja.
Tegoroczna edycja, choć w pogodowo wymagających warunkach, przebiegła w wyjątkowo serdecznej atmosferze. Potwierdza to prezes Fundacji Bread of Life, Tomek Jeżyk:
– Fantastyczna atmosfera jak zawsze, co roku. Dziękujemy za to, że możemy to organizować dla Kalisza, a w szczególności dla tej grupy, która jest trudna do zaciągnięcia na leczenie i na profilaktykę, czyli dla grupy męskiej. Cieszymy się, że wśród uczestników były także kobiety, które przyciągnęły facetów. To też jest zawsze taki humorystyczny aspekt – mówił.
Jeżyk przypominał również, że Bieg Wąsaczy to coś znacznie więcej niż sport:
– Robimy to właściwie po to, aby budować taki długofalowy program profilaktyczny dla mieszkańców Kalisza. Zwracać uwagę, że im szybciej wykryjemy nowotwory jakiegokolwiek typu, tym łatwiej je leczyć. Na wczesnym etapie każdy nowotwór daje większe rokowanie na dłuższe życie. Profilaktyka stanowi alternatywę dla skomplikowanych terapii i pozwala redukować koszty leczenia. Mężczyźni rzadziej się badają, boimy się, ja też należę do tej grupy, która odczuwa lęk. To są nasze męskie stereotypy, z którymi musimy walczyć – podkreślał.
Fundacja Bread of Life przygotowała w tym roku pulę 500 voucherów na darmowe badań PSA. Jeżyk tłumaczył również, jak wygląda samo badanie:
– To jest badanie z krwi. Jeżeli wychodzi wynik niekorzystny dla pacjenta, kieruje się go dalej na diagnostykę.


Wśród uczestników Biegu Wąsaczy znalazło się wiele kobiet.
– Pierwszy raz biegnę w Biegu Wąsaczy, chociaż sama organizuję Bieg Kobiet w październiku, więc zapraszam bardzo serdecznie. Profilaktyka raka jąder? Super inicjatywa. Ja w ogóle biegam na co dzień, więc uwielbiam takie poranki. W pakiecie startowym jest voucher na badania, sama go nie wykorzystam, ale na pewno komuś podaruję, albo partnerowi, albo bratu. Ktoś musi z tego skorzystać – mówiła tuż po biegu Anna Owczarska.
– Moje wrażenia są bardzo wspaniałe. Ja wam powiem, że nie od dziś kocham Kalisz, kocham ludzi, kocham wszelkie zabawy. Teraz stan zdrowia nie pozwala mi biegać, ale kiedyś biegałem. Jeżdżę na rowerze, bo żeby żyć, trzeba się ruszać, a żeby się ruszać, trzeba żyć. Ten wąs był pięć lat hodowany, a dzisiaj podkoloryzowany, żeby było fajnie i wesoło. Proponuję jeszcze zrobić spacer brodaczy! – mówił Bogusław Monczyński. – Voucher oczywiście wykorzystam! Jestem cały czas pod kontrolą urologa, mam 72 lata, to mój obowiązek. Trzeba dbać o zdrowie.
Na wydarzenie przyszedł z żoną, którą namawiał od kilku dni:
– Wczoraj prosiłem żonę, żeby przyszła. Ona ma inne usposobienie, bardziej skryta, a ja otwarty. Ale jak zobaczyła, że tyle ludzi jest, to poszła ze mną. Przeszliśmy spacer i jesteśmy zadowoleni. Otwierajcie się, bawcie się, bez względu na wiek. Młodzi ze starszymi, to jest cool!

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl