Społeczne
Urządzenie podsłuchowe za ramką z podziękowaniami. Czy to polityczna zagrywka? Wicestarosta: Jeśliby tak się okazało, to będę interweniował u najwyższych władz partii
Wicestarosta Kaliski Paweł Kaleta był podsłuchiwany we własnym gabinecie. Przeżył szok, kiedy przez przypadek, przewracając jedną z ramek z obrazkami na komodzie, ujawnił zamontowane tam urządzenie podsłuchowe. Wszystko wydarzyło się podczas oficjalnego spotkania z radnymi jednej z gmin. Co wiadomo na ten moment i czy ma podejrzenia, kto mógł zbierać na niego haki lub chciał mu zaszkodzić?
W marcu br. doszło do niepokojącego odkrycia w gabinecie Wicestarosty Kaliskiego, w siedzibie Starostwa przy placu św. Józefa w Kaliszu. Ujawnione zostało w nim urządzenie służące do podsłuchu. Jak relacjonuje Wicestarosta Paweł Kaleta, stało się to zupełnym przypadkiem, kiedy przewrócił jedną z ramek z podziękowaniami, które znajdują się na komodzie we wspomnianym pomieszczeniu.
- Podczas spotkania z radnymi jednej z gmin, przez absolutny przypadek potrąciłem ramkę z takimi podziękowaniami, które stały tutaj na szafce. Kiedy wywróciła się jedna, zacząłem po prostu mechanicznie poprawiać. I za jedną z nich znalazłem urządzenie, aktywne urządzenie podsłuchowe. Momentalnie przerwaliśmy spotkanie. Poprosiłem o interwencję policji. Bardzo szybko zjawili się tutaj na miejscu - relacjonuje Paweł Kaleta. - Zabezpieczyli cały materiał. Z tego, co wiem z późniejszych rozmów, cała ta sprawa została przekazana do Komendy Wojewódzkiej. Komenda Wojewódzka zaś przekazała sprawę do dalszego rozpatrzenia i prowadzenia Komendzie Powiatowej w Ostrowie Wielkopolskim. Państwo z Komendy w Ostrowie przeprowadzają w tej chwili wszystkie czynności, przesłuchują świadków, wszystkie osoby, które tutaj w moim gabinecie przebywały, które do niego miały w jakiś sposób dostęp no i sprawdzają, jak to się naprawdę wydarzyło, kto za założeniem tego podsłuchu stoi Oczywiście powiem szczerze, że po ludzku na początku było to dla mnie dość szokujące. Ja przychodząc tutaj do pracy prawie dwa lata temu, nie spodziewałem się, że coś takiego będzie się działo w powiecie kaliskim, w Starostwie Powiatowym w Kaliszu.
Jak zaznacza Wicestarosta, potencjalny podsłuchujący nie znalazł na niego "haków".
- Chociażby nawet te nagrania wypłynęły, ja nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia. Myślę, że nie powiedziałem podczas całego mojego pełnienia tutaj funkcji starosty nic, co mogłoby w jakikolwiek sposób we mnie uderzać. Nie załatwiam tutaj jakichś rzeczy niezgodnych z prawem, wszystko jest transparentne. Każdy, kto do mnie przyjdzie jest tutaj wpuszczony, wysłuchany. Jeżeli tylko mogę, to zawsze staram się pomóc bez względu na to, ktokolwiek tutaj przyjdzie. Staram się chociażby, żeby tę pomoc otrzymał. Niestety ta sytuacja w bardzo znaczący sposób wyczuliła mnie na pewne tematy.
O sprawie natychmiast powiadomione zostały służby. Wynajęta została także firma, która przeszukała wszystkie gabinety w Starostwie, pod kątem niepożądanej elektroniki. Dla pewności zamontowane zostały w gabinecie drzwi dźwiękoszczelne.
Opinia publiczna mówi głośno o tarciach w ramach jednego klubu politycznego w Radzie Powiatu - Prawa i Sprawiedliwości. Wskazuje na polityczne przepychanki przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Sprawcę podłożenia podsłuchu wskaże jednak policja. Za taki incydent grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Wicestarosta nie chce zdradzać swoich podejrzeń ani rzucać oskarżeń, co do sprawcy podłożenia podsłuchu.
- Ja nie chciałbym mówić o moich podejrzeniach. Od tego jest policja. Ja nie chcę w żaden sposób tutaj kogoś sugerować. Mają nowoczesne środki ku temu. Zostały zabezpieczone nie tylko linie papilarne, ale też tak zwana biologia, czyli jeżeli ktoś dotknął tego urządzenia, to prędzej czy później dowiemy się, kto to był.
Jak dodaje, ma nadzieję, że nie zrobił tego nikt z jego otoczenia politycznego.
- A jeżeli tak, to wtedy będziemy oczywiście, myślę, że nie tylko rozmawiać o kwestiach prawnych. Przecież za to grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Będziemy rozmawiać też o tych kwestiach związanych z działalnością Prawa i Sprawiedliwości. Bo nie wiem, kto to mógłby zrobić. Jeśliby tak się okazało, to na pewno będę interweniował u najwyższych władz partii.
Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl