Społeczne

Udało się! Ania Mrówczyńska już w Barcelonie. To początek kolejnego etapu walki o zdrowie

2026-04-28 10:07:04 redakcja@calisia.pl

Zbiórka zakończona sukcesem, a cel osiągnięty z nadwyżką. 11-letnia Ania Mrówczyńska z Kalisza, która zmaga się z rzadkim zespołem Leigha i szybko postępującą skoliozą zagrażającą jej zyciu, jest już w Barcelonie, gdzie przygotowuje się do operacji kręgosłupa. Dzięki wsparciu 15 012 osób udało się zebrać 815 607 zł, czyli ponad 102% potrzebnej kwoty.

Ania Mrówczyńska
Ania Mrówczyńska

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja była dramatyczna. Rodzina apelowała o pomoc, podkreślając, że bez operacji Ania może stracić życie. Postępująca skolioza uciska płuca dziewczynki, powodując coraz większe problemy z oddychaniem. Koszt leczenia w specjalistycznej placówce w Barcelonie oszacowano na 750 tysięcy złotych. Czas uciekał, a stawką jest życie dziecka.

W połowie kwietnia w starostwie powołano sztab kryzysowy, który miał skoordynować działania pomocowe. W akcję włączyły się samorządy, organizacje, firmy i mieszkańcy. Organizowano zbiórki, wydarzenia i akcje charytatywne. Zbiórka zakończyła się pełnym sukcesem. Dziś rodzina przekazuje najważniejszą informację – Ania jest już w szpitalu w Barcelonie i rozpoczął się kolejny etap walki o jej zdrowie.

Rodzina dziewczynki w emocjonalnym wpisie dziękuje wszystkim, którzy wsparli zbiórkę:

To, co dzieje się wokół nas, przerasta nasze wyobrażenia milion razy. Wciąż próbujemy to wszystko poukładać i objąć myślami. Po raz kolejny pokazaliśmy, jak potrafimy się jednoczyć. Wczoraj zakończona akcja dla herosów z Cancer Fighters dała nam ogromny wiatr w żagle i jeszcze mocniej uświadomiła, że takich dzieci jak Ania jest naprawdę wiele… i że razem możemy dla nich robić rzeczy wielkie. Dziękujemy za to, że w tej walce o środki na operację kręgosłupa zyskaliśmy tylu Aniołów i prawdziwych przyjaciół. Wierzymy, że zostaniecie z nami, bo w naszych sercach z pewnością, już na zawsze.

Rodzina podkreśla, że choć planowo przyjęcie do szpitala miało nastąpić dopiero kolejnego dnia, trud podróży i obawy o stan Ani sprawiły, że personel zdecydował się przyjąć ją wcześniej, by zapewnić jej komfort i bezpieczeństwo. Mimo zakończonej sukcesem zbiórki i osiągnięcia celu, bliscy dziewczynki zaznaczają, że to nie koniec wyzwań. Już pierwsze chwile na miejscu pokazały, że rzeczywiste koszty leczenia mogą być wyższe, a sytuacja dynamiczna i trudna do przewidzenia.

Operacja ma być kluczowym krokiem, który odciąży organizm Ani, jednak po niej konieczna będzie długa rehabilitacja, dalsza terapia i leczenie wspomagające. Zespół Leigha, z którym zmaga się dziewczynka, sprawia, że każdy dzień przynosi nowe wyzwania i wymaga gotowości na nieprzewidywalny przebieg choroby.

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować