Świt odprawiony z kwitkiem. Ważna wygrana KKS-u

2019-05-20 14:00:00 fot. www.kalisz.pl

Trzy cenne punkty zainkasowali w sobotę piłkarze KKS-u Kalisz. Podopieczni Sławomira Majaka pokonali na stadionie przy Łódzki ekipę Świtu Szczecin 3:1 i nadal pozostają w grze o drugą ligę.

fot. Michał Sobczak
fot. Michał Sobczak

Po serii niezbyt udanych występów KKS wrócił wreszcie na właściwe tory. Sobotnim meczem udowodnił, że wciąż liczy się w walce o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Rywal do łatwych nie należał. Ekipa ze Szczecina w rundzie wiosennej jest jedną
z najlepszych w lidze. Z 47. punktami na koncie zajmuje miejsce w połowie stawki.

W Kaliszu też pokazała się z dobrej strony, ale nie na tyle, by pokonać walczących o pełną pulę gospodarzy. Od pierwszego gwizdka podopieczni Sławomira Majaka szukali okazji, by zaskoczyć grających atakiem pozycyjnym przeciwników. Pierwsza szansa pojawiła się już w piątej minucie, kiedy błąd w szeregach gości próbował wykorzystać Hubert Antkowiak. W sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył mocno, ale piłka prześlizgnęła się po rękach golkipera,a następnie odbiła od słupka i opuściła boisko. Kilka minut później podobną okazję miał Ivan Vidal Gonzalez, ale i tym razem strzegący bramki gości Przemysław Matłoka stanął
na wysokości zadania. Gospodarze dopięli swego w 22. minucie. Po zagraniu futbolówki ręką w polu karnym, sędzia bezwzględnie podyktował „jedenastkę”, a skutecznie wykorzystał ją Mateusz Żytko otwierając wynik spotkania. Zaledwie trzy minuty później listę strzelców podpisał Mateusz Żebrowski, pewnym uderzeniem kończąc akcję rozegraną przez Marcina Radzewicza i Gabriela Vidala Gonzaleza.

W drugiej połowie kaliszanie też nie oszczędzali rywali, stwarzając sobie kolejne okazje do podwyższenia wyniku. Wydawało się, że mecz mają pod kontrolą. Przez moment stracili jednak czujność, a kontaktowy gol zdobyty przez ekipę Świtu sprawił, że do końca nie byli pewni korzystnego rezultatu. W 70. minucie po zagraniu z rzutu rożnego piłka powędrowała do wprowadzonego po przerwie Sebastiana Nagiela, a ten strzałem z bliska pokonał Kamila Kosuta. Sytuacja stała się więc dla „trójkolorowych” mało komfortowa. W 88. minucie odetchnęli jednak z ulgą. Wystarczył jeden, umiejętnie wyprowadzony kontratak i trzy punkty stały się faktem. Golkiper Świtu był bezradny mając przed sobą trzech zawodników KKS-u. Ostatecznie Hubert Antkowiak wyłożył piłkę Todorowi Trayanovowi, a ten ze spokojem ulokował futbolówkę w siatce, ustalając wynik na 3:1.

– To bardzo cenne zwycięstwo, wywalczone z ogromnym trudem. Świt przeciwstawił się nam bardzo mocno. Dobrze się stało, że mecz ustawiły dwie bramki strzelone w ciągu kilku minut. To dało nam pewności siebie. Niepotrzebnie jednak straciliśmy gola po stałym fragmencie, zwłaszcza, że uczulaliśmy chłopaków, że rywale robią to bardzo dobrze. Ale ważne, że potrafiliśmy się odbić w końcówce meczu. Cieszę się, że dowieźliśmy zwycięstwo i dalej jesteśmy w grze o awans – skomentował mecz trener Sławomir Majak.

W środę, 22 maja podopieczni Sławomira Majaka rozegrają wyjazdowe spotkanie w ramach Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. W Kleczewie zmierzą się z miejscowym Sokołem. Do zmagań ligowych wrócą 29 maja. Na stadionie przy Łódzkiej podejmą Kotwicę Kołobrzeg.

29. kolejka III ligi gr. 2, 18.05.2019, Stadion Miejski przy ul. Łódzkiej 19-29 w Kaliszu

KKS Kalisz – Świt Skolwin Szczecin 3:1 (2:0)
1:0 Mateusz Żytko 22. min, 2:0 Mateusz Żebrowski 25. min, 2:1 Sebastian Nagel 70. min, 3:1 Todor Trayanov 88. min.Żółte kartki: Marcin Lis (KKS) oraz Maciej Wyganowski, Sebastian Nagel (Świt)

KKS Kalisz: Kamil Kosut – Patryk Palat, Mateusz Żytko, Marcin Lis, Nikodem Fiedosewicz, Mateusz Żebrowski (72. Ernest Dzięcioł), PavloHordijczuk (74.Todor Trayanov), Marcin Radzewicz, Ivan Vidal Gonzalez (66. Patryk Jarantowicz), Gabriel Vidal Gonzalez (85. Mikołaj Neuman), Hubert Antkowiak.
Świt Skolwin Szczecin: Przemysław Matłoka – Patryk Bil, Maciej Wyganowski (57. Adrian Kołat), Dawid Zieliński (78.JskubKnyrek), Charles Nwaogu (10. Oskar Szczepanik), Adam Nagórski, Adrian Mach, Kacper Wojdak, Paweł Krawiec, Patryk Adamczuk (57. Sebastian Nagel), Szymon Emche.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ