Kaliszanie po 20 rozegranych spotkaniach mają na swoim koncie 31 punktów (10 zwycięstw i 10 przegranych, w tym jedna po rzutach karnych). Zespół prowadzony przez Rafała Kuptela w ostatniej kolejce zaprezentował się z bardzo dobrej strony, pewnie pokonując we własnej hali Piotrkowianina Piotrków Trybunalski 32:23.

Z kolei drużyna z Kwidzyna rozegrała dotychczas 21 meczów, w których zdobyła 32 punkty (11 zwycięstw, w tym dwa po karnych oraz 10 porażek, jedna po karnych). W poprzedniej serii spotkań MMTS sięgnął po cenne wyjazdowe zwycięstwo, wygrywając w Mielcu z Handball Stalą 30:27.

Tak wyrównany dorobek punktowy sprawia, że piątkowe starcie zapowiada się na jedno z kluczowych w kontekście układu tabeli przed fazą play-off.

Jesienne spotkanie tych drużyn w Kaliszu kibice zapamiętają na długo. NETLAND MKS odrobił wtedy wysoką stratę w końcówce i po dramatycznym finiszu sięgnął po zwycięstwo. – To był jeden z tych niesamowitych meczów, które rzadko się zdarzają – przyznaje obrotowy NETLAND MKS-u, Łukasz Kucharzyk. – Nie chcielibyśmy doprowadzić do podobnej sytuacji. To, że udało się odwrócić losy tamtego spotkania, nie oznacza, że udałoby się zrobić to drugi raz. Wiemy jednak, jak ważny jest to mecz, bo walczymy o miejsce w czołowej szóstce i jest to jedno z kluczowych spotkań w końcówce sezonu. Do Kwidzyna jedziemy zmotywowani i nastawieni na zwycięstwo.

– Kwidzyn u siebie gra bardzo dobrą piłkę ręczną. W tym sezonie trochę przypominają nas – potrafią wygrywać z mocniejszymi rywalami, a czasem gubią punkty z niżej notowanymi zespołami. To będzie bardzo wyrównany mecz, który może decydować o tym, kto zajmie szóste miejsce w tabeli – mówi skrzydłowy i kapitan kaliskiego zespołu Dawid Fedeńczak.

Spotkanie Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – NETLAND MKS Kalisz rozpocznie się w piątek, 13 marca o godzinie 18:00 w Kwidzynie. Transmisję z tego starcia przeprowadzi Polsat Sport 2.