Polityka
Sprawdzamy aktywność sejmową kaliskich posłów
Z danych wynika, że przeciętny polski poseł w ciągu kadencji zabiera głos kilkadziesiąt razy, składa kilkanaście interpelacji i podpisuje się pod 31 projektami poselskimi. Ale „przeciętny” nie znaczy „typowy” – bo rzeczywistość sejmowa to ogromne dysproporcje w aktywności parlamentarzystów. Jak pracują posłowie z naszego regionu? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Jak prezentuje się "przeciętny poseł" w liczbach? Spójrzmy na średnią, która pokazuje ogólną tendencję (ale może być mocno zawyżona przez jednostki wyjątkowo aktywne) i medianę, wskazującą wartość środkową, a więc realnie obrazującą, jak wygląda aktywność typowego posła. Gdy średnia jest znacząco wyższa od mediany, to znak, że większość posłów działa znacznie mniej niż nieliczni bardzo aktywni parlamentarzyści.
Z danych wynika, że 483 posłów zabierało głos na posiedzeniach Sejmu, a przeciętnie wystąpień mieli 42,57 – choć mediana wynosi 26. Interpelacje zgłaszało 424 parlamentarzystów, średnio 43,61 razy, ale i tu mediana to 26 – identyczna jak przy wystąpieniach. Zapytania poselskie zgłosiło 299 osób – średnio 9,32 na osobę, ale mediana, czyli bardziej miarodajny wskaźnik dla „typowego” posła, wynosi 4.
Z kolei 400 posłów zadawało pytania w sprawach bieżących – średnio 10,34, przy medianie 6. Oświadczenia poselskie wygłosiło 240 parlamentarzystów, a ich średnia liczba to 11,27, natomiast mediana zaledwie 3.
Dalej – 487 posłów składało podpisy pod projektami poselskimi – średnio pod 31,55 projektami, a mediana to 29. 150 posłów przedstawiło sprawozdania – średnio 3,28 na osobę, ale połowa z nich nie zrobiła tego więcej niż 2 razy.
Jeśli chodzi o udział w głosowaniach, na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda optymistycznie – mediana wynosi aż 99,95%, czyli połowa posłów brała udział w niemal wszystkich głosowaniach. Ale średnia to tylko 78,46%, bo są posłowie, którzy głosują bardzo rzadko.
Jak na tym tle wypadają posłanki i posłowie z Kalisza?
Najbardziej aktywną posłanką z naszego regionu jest Karolina Pawliczak (KO). Jej 70 wystąpień znacznie przewyższa średnią krajową. Złożyła 30 interpelacji, 6 zapytań, 8 pytań w sprawach bieżących oraz 7 oświadczeń. Podpisała się pod 48 projektami poselskimi, a także przedstawiła 5 sprawozdań. Uczestniczyła też w 99,95% głosowań.
Karolina Pawliczak
Aktywna jest także Barbara Oliwiecka (Polska 2050). 64 wystąpienia i 33 pytania w sprawach bieżących wyróżniają ją na tle innych. Posłanka złożyła też 17 interpelacji i 2 zapytania. Nie wygłosiła żadnego oświadczenia. 54 podpisy pod projektami ustaw i uchwał to drugi najwyższy wynik wśród lokalnych posłów. Oliwiecka przedstawiła 3 sprawozdania i brała udział w 96,95% głosowań.
Barbara Oliwiecka
Solidnie pracuje Alicja Łuczak (KO) – 44 wystąpienia, 26 interpelacji (dokładnie na poziomie mediany), 4 zapytania, 9 pytań bieżących i 14 oświadczeń (powyżej średniej). Podpisała 20 projektów poselskich, a głosowała w 99,66% przypadków.
Alicja Łuczak
Jan Mosiński (PiS) ma za sobą 34 wystąpienia, 7 interpelacji, 3 zapytania i tyle samo pytań bieżących. Złożył też 3 oświadczenia, ale najbardziej wyróżnia się liczbą podpisanych projektów – aż 81. Udział w głosowaniach: 85,65% – wyraźnie poniżej mediany.
Jan Mosiński
Piotr Kaleta (PiS) wystąpił 41 razy i złożył 5 interpelacji, 4 pytania bieżące. Nie złożył żadnych zapytań i oświadczeń. Podpisał 28 projektów poselskich. W głosowaniach uczestniczył w 99,24% przypadków.
Piotr Kaleta
Jan Dziedziczak (PiS) w Sejmie wystąpił 22 razy, złożył 42 interpelacje – blisko średniej krajowej, oraz 13 zapytań i 3 pytania bieżące. Wygłosił 1 oświadczenie, podpisał 3 projekty poselskie, udział w głosowaniach: 91,37%.
Jan Dziedziczak
Mariusz Witczak (KO) jest najmniej aktywnym z kaliskich posłów – ma na koncie 19 wystąpień, 1 interpelację, 1 zapytanie, brak pytań bieżących i oświadczeń. Uczestniczył jednak w 99,86% głosowań i przedstawił 2 sprawozdania. Podpisał 23 projekty poselskie.
Mariusz Witczak
Każdy poseł, nawet taki, który przez cztery lata nie złoży ani jednej interpelacji, nie zabierze głosu, nie podpisze żadnego projektu – dostaje wypłatę. I to niemałą. Jak wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli, w 2024 roku posłowie otrzymywali średnio uposażenie w wysokości 15,3 tys. zł brutto miesięcznie (podawane przez sejm 12 826,64 zł brutto, powiększone o dodatki i odprawy). Dodatkowo ryczałt na prowadzenie biura poselskiego wynosi 23 310 zł miesięcznie. Oznacza to, że miesięcznie wszyscy posłowie kosztują podatników 17 760 600 zł (rocznie to 213 127 200 zł), a jeden poseł przez całą kadencję to koszt 1,9 mln złotych.
„Wolny mandat” zapisany w Konstytucji oznacza, że poseł może obiecać wszystko, a potem... po prostu tego nie zrobić. Bez konsekwencji. Poseł czy posłanka nie ma obowiązku raportowania działań. Nie ma kar za bierność. Można nic nie robić przez cztery lata i nadal pobierać wynagrodzenie oraz startować w wyborach ponownie. Rozliczyć posłów możemy jedynie przy urnach wyborczych.
Przy okazji tego rankingu polecamy lekturę postu artysty i dziennikarza Damiana Maliszewskiego, który proponuje gruntowną reformę systemu odpowiedzialności posłów w Polsce. Jego główna idea polega na odejściu od zasady "wolnego mandatu", która obecnie uniemożliwia rozliczanie posłów z ich pracy w trakcie kadencji. Kluczowe założenia jego pomysłu obejmują rozliczalność posłów, sankcje za bierność lub nadużycia, zewnętrzną kontrolę – stworzenie niezależnych instytucji, które nadzorowałyby pracę posłów i miały realne narzędzia do wyciągania konsekwencji oraz rejestr działań poselskich i okresowy audyt. Koniecznie przeczytajcie i dajcie znać, co o tym myślicie?

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl