Społeczne

Radni KO chcą wygaszenia mandatu radnej Karoliny Skrzypczyńskiej. Chodzi o działalność w spółce KLA

2026-05-29 19:30:00 BK

Klub radnych Koalicji Obywatelskiej złożył 19 maja wniosek do wojewody wielkopolskiego o wygaszenie mandatu radnej Karoliny Skrzypczyńskiej, z klubu Koalicji Kaliskiej. Wskazuje, że obecna radna, nadal pracuje w spółce KLA i otrzymuje z tego tytułu wynagrodzenie a także wielokrotnie głosowała ws. uchwał dotyczących spółki. Nie spodziewałem się czegoś takiego po radnej, która jawi się prawniczką, adwokatką, panią mecenas, że w taki sposób bardzo kreatywny, ale naiwny będzie próbowała te zabezpieczenia antykorupcyjne obejść - mówił radny KO Dariusz Grodziński.

fot. Błażej Krawczyk
fot. Błażej Krawczyk

- Jako klub radnych Koalicji Obywatelskiej złożyliśmy 19 maja wniosek do wojewody wielkopolskiego o wygaszenie mandatu radnej Karoliny Skrzypczyńskiej, ponieważ w toku kontroli, którą przeprowadziliśmy na podstawie informacji medialnych, okazuje się, że radna regularnie pracuje w KLA, pobiera tam ćwierć miliona złotych rocznie uposażenia, a jej umowa o nazwie zlecenia zawiera wszystkie elementy kontraktu menedżerskiego, łącznie z wynagrodzeniem nie kwotowym, tylko wskaźnikowym, jak to menedżerowie mają w zwyczaju takie konstrukcje robić. Wszystkie elementy tej umowy wskazują jednoznacznie na jej kierownicze, menedżerskie zaangażowanie i to we wniosku podkreśliliśmy, napisaliśmy i złożyliśmy go. Czekamy na jego rozpatrzenie - mówił radny KO Dariusz Grodziński. - W międzyczasie sam się zadenuncjował jej partner osobisty i biznesowy, że on też pracuje i świadczy usługi dla KLA. Dzisiaj w ramach kontroli wystąpiliśmy z prośbą o informację o jego zakres obowiązków i ile miesięcznie za to pobiera. A przy okazji chcemy przebadać wszystkie instytucje miejskie i Urząd Miasta Kalisza, ponieważ pan mecenas Gajda jest czynnym politykiem zaangażowanym po stronie prezydenta Kinastowskiego. Jest obsadzony w dwóch radach nadzorczych. Tylko z tych rad nadzorczych pobiera kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, a ostatnio pozwala sobie na bardzo ostrą publiczną krytykę wielu osób z kręgu opozycji, które przekraczają co najmniej granice dobrego smaku. I dzisiaj był pierwszy dzień, pierwszy dzień, gdzie pierwszy raz pani radna Skrzypczyńska raczyła wyłączyć się z głosowania nad uchwałą w sprawie KLA. Wszystkie inne uchwały, w tym wielomilionowe dotacje w formie refundacji głosowała, a w tych milionach przekazywanych na KLA ćwierć miliona idzie do jej, do jej portfela jako uposażenie. To jest głęboka patologia. To jest coś, na co nie można wyrazić zgody. Stąd podjęliśmy decyzję jako klub radnych Koalicji Obywatelskiej, że ten wniosek złożymy i zamierzamy o uczciwość, transparentność zawalczyć, ponieważ po to wprowadzono w ustawie o samorządzie gminnym zapisy antykorupcyjne, żeby radni nie mogli być na garnuszku prezydenta i głosować wtedy z jego wolą, żeby te przepisy stosować. Nie spodziewałem się czegoś takiego po radnej, która jawi się prawniczką, adwokatką, panią mecenas, że w taki sposób bardzo kreatywny, ale naiwny będzie próbowała te zabezpieczenia antykorupcyjne obejść.

Radni wśród przesłanek od wygaszenia mandatu Karoliny Skrzypczyńskiej wymieniają w piśmie naruszenie ustawowego zakazu zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, zarządczy a nie ekspercko-doradczy charakter kontraktu, czerpanie stałych korzyści majątkowych z mienia komunalnego gminy.

Jako rażący przejaw naruszenia standardów mandatu publicznego oraz przepisów o samorządzie gminnym radni KO wskazują fakt, że radna Karolina Skrzypczyńska, będąc bezpośrednim beneficjentem finansowym spółki KLA Sp. z o.o., wielokrotnie brała czynny udział w głosowaniach na sesjach Rady Miasta Kalisza w sprawach dotyczących bezpośrednio sytuacji prawnej i finansowej tej spółki. Radna w rażący sposób ignorowała ustawowy obowiązek wynikający z art. 25a ustawy o samorządzie gminnym, obligujący do wyłączenia się z udziału w głosowaniu w radzie.

- Przekwalifikowanie statusu prokurenta na „zleceniobiorcę” przy zachowaniu menadżerskich mechanizmów wynagradzania oraz tożsamego, zarządczego wpływu na spółkę KLA Sp. z o.o. stanowi jawne obejście prawa i podważa zaufanie obywateli do organów samorządowych - dodaje Dariusz Grodziński.

WNIOSEK

o wszczęcie postępowania nadzorczego i wydanie zarządzenia zastępczego stwierdzającego wygaśnięcie mandatu radnej Rady Miasta Kalisza Karoliny Skrzypczyńskiej.

Działając jako radny Rady Miasta Kalisza, na podstawie art. 98 ust. 1 w związku z art. 24f ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2025 r. poz. 1153 ze zm.) oraz art. 383 § 1 pkt 5 i § 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2025 r. poz. 365), wnoszę o wszczęcie postępowania nadzorczego zmierzającego do wydania zarządzenia zastępczego stwierdzającego wygaśnięcie mandatu radnej Karoliny Skrzypczyńskiej, w związku z jawnym naruszeniem ustawowego zakazu zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.

UZASADNIENIE

Analiza stanu faktycznego i prawnego, wynikająca bezpośrednio z odpowiedzi Prezydenta Miasta Kalisza z dnia 30 kwietnia 2026 r. na moją interpelację, jednoznacznie wskazuje na wyczerpanie przez radną Karolinę Skrzypczyńską przesłanek określonych w art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Poniższe kluczowe argumenty dowodzą, że formalna zmiana formuły prawnej zatrudnienia radnej miała charakter pozorny i służyła wyłącznie obejściu restrykcyjnych przepisów antykorupcyjnych.

  1. Ciągłość zarządcza i pozorność zmiany formy prawnej

Z oficjalnej kroniki zatrudnienia radnej w jednoosobowej spółce Miasta Kalisza – Kaliskich Liniach Autobusowych Sp. z o.o. (KLA) – wynika nieprzerwany ciąg pełnienia funkcji kierowniczych i zarządczych:

  • W latach 2019–2020 pani Karolina Skrzypczyńska była członkiem Rady Nadzorczej oraz członkiem Zarządu KLA.
  • Od stycznia 2021 r. do 30 kwietnia 2024 r. (do momentu objęcia mandatu radnej) sprawowała kluczową funkcję zarządczą jako prokurent spółki.
  • Z dniem 1 maja 2024 r. – bezpośrednio w związku z uzyskaniem mandatu radnej i koniecznością formalnej rezygnacji z prokury – podpisano z nią umowę zlecenia na „usługi doradcze”.

W świetle doktryny prawa administracyjnego mamy do czynienia z ciągłością merytoryczną. Radna de facto nie zaprzestała wykonywania swoich dotychczasowych obowiązków o charakterze zarządczym i strategicznym dla spółki miejskiej, a jedynie przekształcono formę prawną jej zaangażowania w celu ominięcia zakazu z art. 24f ust. 2 ustawy.

  1. Model zarządzania i menadżerski charakter umowy zlecenia

Czynności powierzone radnej w § 1 ust. 1 umowy zlecenia (audyty wewnętrzne, przygotowywanie projektów zarządzeń wewnętrznych, analizy sytuacji biznesowej transportu zbiorowego) to podręcznikowe spektrum kompetencji zarządczych (zarządzanie operacyjne i strategiczne).

O zarządczym, a nie ekspercko-doradczym charakterze kontraktu, bezsprzecznie świadczy wprowadzony mechanizm kształtowania wynagrodzenia. Zgodnie z pierwotnym brzmieniem § 4 ust. 1 umowy, wynagrodzenie radnej nie zostało ustalone stawką rynkową czy godzinową, lecz odniesieniem do wskaźnika przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa GUS. Powiązanie pensji ze wskaźnikami makroekonomicznymi i kondycją sektora to cecha dystynktywna kontraktów menadżerskich (zarządczych), co wprost potwierdza realną rolę radnej w strukturze spółki.

  1. Korzystanie z mienia komunalnego i wymiar finansowy

Naruszenie zakazu z art. 24f ust. 1 przejawia się także w płaszczyźnie materialnej:

  • Spółka komunalna na mocy § 1 ust. 5 umowy oddała radnej do nieodpłatnego używania kompletnie wyposażone pomieszczenie biurowe, z którego radna korzysta, prowadząc jednocześnie prywatną Kancelarię Adwokacką (wykorzystanie infrastruktury komunalnej do celów osobistego dochodu).
  • Skala zasilania finansowego z budżetu spółki miejskiej (228 tys. zł w 2024 r., 243 tys. zł w 2025 r. oraz stały ryczałt w wysokości 17 100,00 zł brutto miesięcznie wprowadzony Aneksem nr 1 od 2026 r.) wyklucza ekwiwalentność zwykłego zlecenia i potwierdza, że radna czerpie stałe korzyści majątkowe z mienia komunalnego gminy, w której sprawuje mandat.
  1. Podparcie argumentacji ugruntowaną linią orzeczniczą NSA

Powyższe stanowisko znajduje pełne oparcie w rygorystycznej i jednolitej linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego:

  • Wyrok NSA z dnia 6 lutego 2024 r. (sygn. akt III OSK 2484/23): Sąd kategorycznie stwierdził, że dla oceny złamania zakazów antykorupcyjnych kluczowe znaczenie ma rzeczywisty zakres wykonywanych czynności i ich realny wpływ na procesy gospodarcze, a nie formalna nazwa czy cywilnoprawny charakter umowy. Transformacja statusu radnej z prokurenta na zleceniobiorcę, przy jednoczesnym utrzymaniu kompetencji zarządczo-audytowych i menadżerskiego mechanizmu wynagradzania, stanowi podręcznikowe obejście prawa.
  • Wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2020 r. (sygn. akt II OSK 34/20): NSA orzekł, iż norma art. 24f ust. 1 u.s.g. używa wyjątkowo pojemnego określenia „wykorzystanie mienia komunalnego”, którego granice celowo zakreślono bardzo szeroko. Sąd jednoznacznie wskazał, że permanentne transferowanie środków finansowych ze struktur samorządowych (lub spółek zależnych) na rzecz podmiotu radnej (w tym przypadku kwoty rzędu 20 tys. zł miesięcznie) w pełni wyczerpuje ustawowe pojęcie prowadzenia działalności z wykorzystaniem mienia komunalnego i obliguje organ nadzorczy do podjęcia interwencji.
  1. Konflikt interesów i czynny udział w procesach decyzyjnych

Jako rażący przejaw naruszenia standardów mandatu publicznego oraz przepisów o samorządzie gminnym należy wskazać fakt, że radna Karolina Skrzypczyńska, będąc bezpośrednim beneficjentem finansowym spółki KLA Sp. z o.o., wielokrotnie brała czynny udział w głosowaniach na sesjach Rady Miasta Kalisza w sprawach dotyczących bezpośrednio sytuacji prawnej i finansowej tej spółki. Radna w rażący sposób ignorowała ustawowy obowiązek wynikający z art. 25a ustawy o samorządzie gminnym, obligujący do wyłączenia się z udziału w głosowaniu w radzie, jeżeli dotyczy ono interesu prawnego radnego. Nie rezygnując z prawa głosu w sprawach kluczowych dla swojego zleceniodawcy, radna jawnie połączyła rolę kontrolującego (radny) z kontrolowanym i opłacanym (menadżer/zleceniobiorca spółki).

Podsumowanie

Przekwalifikowanie statusu prokurenta na „zleceniobiorcę” przy zachowaniu menadżerskich mechanizmów wynagradzania oraz tożsamego, zarządczego wpływu na spółkę KLA Sp. z o.o. stanowi jawne obejście prawa i podważa zaufanie obywateli do organów samorządowych.

Mając na uwadze powyższe, wnoszę o pilną interwencję nadzorczą i wydanie zarządzenia zastępczego.

Dariusz Grodziński Radny Rady Miasta Kalisza

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować