Politycy „grają” zwierzętami ze schroniska? „Kiełbasa wyborcza? Tak!”

2018-07-21 16:33:00 MW

Kolejna sobota z akcją wyprowadzania psów z kaliskiego schroniska mogłaby zostać okrzyknięta wielkim sukcesem ponieważ mieszkańcy jak zwykle nie zawiedli i tłumnie wyprowadzili czworonogi. Jednak jak przy każdej tego typu akcji przed wyborami, gdzie mieszkańcy tam politycy… i byli audytorzy…

fot. MW
fot. MW

W sobotę od 11.00 do 13.00 mieszkańcy po raz kolejny mogli wyprowadzić psy z kaliskiego schroniska. Akcja cieszy się ogromną popularnością, wyprowadzanych jest ponad setka psów. Mieszkańcy zdecydowanie nie zawodzą, co wykorzystują skrzętnie politycy, bo gdzie wyborcy tam i oni…

Tym razem w schronisku, oprócz radnych różnych ugrupowań, zjawił się również prezydent Grzegorz Sapiński, który wyprowadził pieska – „Azę”. Na pierwszy rzut oka dla osoby niezwiązanej z Kaliszem wszytko wygląda pięknie, jednak wiemy że trwa spór w schronisku.

Prezydent zapytany czy schronisko jest tzw. „kiełbasą wyborczą” odpowiedział – Jest. – Czy walka wyborcza jest dobra dla zwierząt ze schroniska i czy chociażby dlatego nie warto odpuścić i zamknąć temat wolontariatu? Pytamy – Teoretycznie tak, natomiast najważniejsze jest dobro zwierząt i jak ktoś chce to wykorzystywać politycznie to niech wykorzystuje, bo mieszkańcy nie są „ciemnym ludem, który wszystko kupi”. Wiele osób z którymi rozmawiałem widziało schronisko kiedyś i widzi teraz. Moim marzeniem jest żeby docelowo każdego dnia można przyjść wyprowadzić psa. Jeśli chodzi o wolontariat to ja jestem otwarty, może być tylko zróbmy to tak jak jest w innych miastach np. Poznaniu i Łodzi i niech to działa – mówi prezydent.


Warto oglądać do końca.

Kierownik schroniska zapytany jak z jego perspektywy wygląda problem wolontariatu odpowiada – Nie chciałbym tego komentować. Jest jakiś konflikt, który trwa tutaj już od bardzo dawna on się nasila w różnych okolicznościach. Mamy teraz okres przedwyborczy więc w mojej osobistej ocenie, nie może jako kierownika schroniska, ale jako osoby zwyczajnie pracującej, bo myślę, że moja opinia jest również opinią pracowników – ten okres przedwyborczy nie sprzyja wyciszeniu pewnych animozji, tylko ich zaostrzeniu – mówi kierownik schroniska – Czy mamy rozumieć, że politycy grają schroniskiem przed wyborami? Dopytujemy – A pan nie ma takiego wrażenia? – odpowiada kierownik i kontynuuje – Ja jestem już tu dwa i pół roku i tak naprawdę nasilenie różnych inicjatyw ma miejsce właśnie w przeciągu ostatniego miesiąca. Są osoby, które są teraz bardzo aktywne, których wcześniej w schronisku w ogóle nie widziałem – dodaje.

Jedną z takich osób może być podążająca krok w krok za prezydentem była audytorka nieistniejącego już Biura Komunikacji Społecznej Katarzyna Zielińska, która ewidentnie zadomowiła się w ratuszowym środowisku. Na pytanie jaką funkcję piastuje słyszymy od prezydenta jedynie, że nie jest pracownikiem Urzędu Miasta i każdy mieszkaniec może z nim przebywać i przesyłać zdjęcia czy filmy. Takie chodzenie za prezydentem może nieść za sobą wymierne korzyści chociażby zasiadania w loży VIP podczas imprez sportowych, itp. Postawa prezydenta i brak wyraźnego przekazu o funkcji Katarzyny Zielińskiej rodzi wiele domysłów, choć z jej wcześniejszych wypowiedzi można wywnioskować, że kampania już trwa, a media społecznościowe to najlepszy przekaźnik “prawdziwych” informacji.

Warto tu przypomnieć wypowiedź Katarzyny Zielińskiej z 19 marca tego roku – Dla sprawdzenia swojej własnej osoby i swojej firmy, czy te media społecznościowe mają aż taki duży zasięg i czy mają aż takie duże możliwości o czym się mówi na całym świecie wystartowałam w wyborach do parlamentu, w najgorszym z możliwym czasie i postawiłam sobie za zadanie, żeby wystartować z przeciwnikami, którzy są praktycznie nie do pokonania, czyli z Warszawy Śródmieścia. Proszę sobie wyobrazić, że tylko komunikując przez media społecznościowe swoją osobę i to czym ewentualnie chciałabym się zajmować jako senator otrzymałam 64 tys. głosów – I jak sam wtedy twierdziła – Zleceń od firm, polityków, którzy chcieliby żebym zajęła się ich kampaniami lub poprowadziła firmy poprzez media społecznościowe, żeby takie wyniki osiągać mam bardzo dużo, ale ponieważ ze względów zdrowotnych pracuję troszkę mniej w ostatnim czasie postanowiłam przyjechać do Kalisza, więcej czasu spędzać w Kaliszu. W momencie kiedy pojawiła się propozycja, żeby wspierać Urząd Miasta właśnie w komunikowaniu prawdziwym ze społeczeństwem podjęłam się tego wyzwania – mówiła Katarzyna Zielińska.

Powyżej znajdował się film z oficjalnego profilu facebookowego “Prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński” gdzie przez pierwsze sekundy było widać Katarzynę Zielińską, która prowadzi tę transmisję. Niestety film został usunięty.

Ale jak widać nasi czytelnicy są bardzo czujni.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ