Polityka
Pieniądze z SAFE dla WSK w Kaliszu zagrożone? Jarosław Urbaniak: Ta wojna trwa, trzeba bardzo szybko się zbroić
Blisko 200 mld złotych z programu SAFE może trafić m.in. do polskich zakładów przemysłowych w tym do Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Kaliszu i kilkuset firm w regionie. To największy w historii projekt finansowany ze środków europejskich na rzecz rozwoju polskiej obronności, polskich wojsk i polskiego przemysłu zbrojeniowego. Czy prezydenckie weto spowodowało, że środki będą zagrożone albo w rezultacie będzie ich mniej? Sytuację relacjonują i komentują parlamentarzyści oraz lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej.
Program SAFE ma na celu wsparcie państw Unii Europejskiej w zwiększaniu ich zdolności obronnych. Tło to rosyjska agresja na Ukrainę - kraj, który graniczy z państwami UE. Pozyskująca i przekazująca rządom środki Komisja Europejska przewidziała na SAFE 150 mld euro (ponad 630 mld zł) w formie niskooprocentowanych pożyczek. To właśnie niskie oprocentowanie (około 3 procent w skali roku) i długi okres kredytowania są uważane za największe zalety SAFE.
- Program SAFE dotyczy każdego z nas, a także przede wszystkim zainteresowanych zakładów i pracowników tych zakładów, które mogą potencjalnie z programu SAFE skorzystać. Takim wielkopolskim zakładem jest zakład WSK w Kaliszu. Ja tutaj wymienię także, że w naszym województwie jest łącznie 980 podmiotów, które mają dostać pieniądze z programu SAFE - mówił senator Koalicji Obywatelskiej Janusz Pęcherz. - To także dla korzyści dla przedsiębiorstw współpracujących z tym sektorem. Jeżeli pieniądze z SAFE będzie miało WSK, to także tutaj wiele zakładów, które współpracują z WSK będą miały swój udział. Ustawę w sprawie SAFE, przypomnę, przyjął Sejm 13 lutego 2026 roku i zaraz po uchwaleniu Kancelaria Prezydenta Rzeczpospolitej zgłosiła uwagi do jej tekstu. Wsłuchując się w nie, Senat RP wprowadził poprawki, które częściowo uwzględniły to, na co zwracali uwagę w Kancelarii Prezydenta. I my 19, czyli Senat Rzeczpospolitej Polskiej uchwalił na posiedzeniu właśnie te poprawki, a następnie Sejm 27 lutego także przyjął te poprawki, które Senat wprowadził. I sądziliśmy, że po tych zmianach, po tych poprawkach prezydent Rzeczpospolitej Polskiej nie zrobi niczego poza tym, że podpisze tę ustawę.

Prezydent RP Karol Nawrocki w czwartek 12 marca ogłosił weto wobec rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. W reakcji na to dzień później Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która upoważnia ministrów obrony i finansów do podpisania umowy dotyczącej instrumentu.
Prezydent Nawrocki ogłosił swoją decyzję w ubiegły czwartek, argumentując, że SAFE to kredyt na 45 lat, którego odsetki mogą wynieść nawet 180 mld zł. Jego zdaniem Polacy będą musieli zwrócić dwukrotność wartości udzielonego kredytu, co miałoby przynieść korzyści głównie zachodnim instytucjom finansowym. Prezydent zapowiedział również alternatywny program "polski SAFE 0 proc.", który ma być "bezpieczną i suwerenną alternatywą" dla unijnego mechanizmu.
Program SAFE w pigułce to 43,7 miliarda euro dla Polski, 129 projektów obronnych, 89% funduszy trafi do polskiego przemysłu.
- Z programu skorzysta prawie 12 tysięcy polskich firm. (3:52) Co więcej, SAFE miały skorzystać także z służby podległej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, Polska Policja, Straż Galaktyczna, Służba Obrony Państwa. (Pieniądze te miały być przeznaczone także na projekty infrastrukturalne, w rozwój także dróg i kolei. SAFE nie zabrania zakupów USA czy w Korei Południowej, nie odbiera prawa do kontraktów bilateralnych. Premiuje natomiast łańcuch dostaw z Unii Europejskiej, zachęca do produkcji w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Przypomnę także, że ten program został nie wymyślony przez Unię Europejską. Ten program został wymyślony za naszej prezydencji w Unii Europejskiej przez Polskę i te wszystkie projekty, które są, nie zostały wymyślone przez polityków, tylko przez Polskie Wojsko, generałów i tych, którzy się na obronności znają - mówi senator Janusz Pęcherz.
Fundusze mają być przeznaczone na systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, drony, amunicję oraz pociski. Wsparcie ma obejmować także ochronę infrastruktury kosmicznej oraz rozwój technologii sztucznej inteligencji wykorzystywanych w obronności.
Co najmniej 65 procent wartości zamówień musi pochodzić od producentów z Europy. Pozostałe 35 procent może stanowić udział komponentów lub podwykonawców z pozostałych państw.
Polska jest potencjalnie największym beneficjentem programu. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej nasz kraj może pożyczyć 43,7 miliarda euro, czyli około 185 miliardów złotych.
- 12 tysięcy firm skorzysta finansowo, ale to przecież nie tylko firmy, to są pracownicy, to są całe subregiony, które z tych środków mogą skorzystać na bardzo nisko oprocentowanej pożyczce, bo to jest, przypomnę, 3%. PiS nie miał dylematów, kiedy brano za ich kadencji pożyczkę w Korei na poziomie 6%, kiedy trzeba ją dzisiaj spłacać wielokrotnie z wyższym oprocentowaniem. Ta hipokryzja jest, szanowni Państwo, porażająca. I prezydent Karol Nawrocki, dając weto do tej tak ważnej, strategicznej ustawy, która gwarantuje nasze bezpieczeństwo, właściwie zadał cios bezpieczeństwu naszego kraju, odwrócił się plecami do Unii Europejskiej, do Europy, ale przede wszystkim odwrócił się plecami do polskiego społeczeństwa - mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej Karolina Pawliczak. - Dzisiaj jest zagrożenie, niestety, że te środki mogą być mniejsze z uwagi na pieniądze, które były we wcześniejszym projekcie przygotowane dla służb mundurowych. Mówimy o służbie granicznej, mówimy również o infrastrukturze, bo te środki na ten cel w dużej mierze były prawie w 9 miliardach złotych przygotowane czy służbie ochrony państwa. Natomiast zabiegamy, rząd polski z premierem Donaldem Tuskiem zabiega o to, aby środki te nie były uszczuplone. Program SAFE to są również pieniądze na przykład właśnie dla takiego zakładu, dla nas ważnego jak WSK Kalisz, które produkuje silniki do dronów, silniki Jelcza. Wiemy o tym, mamy taką wiedzę zarówno ze strony pracowników, jak i pana prezesa, że wszyscy na te pieniądze bardzo mocno czekają, a ten krok związany z wetem prezydenckim to jest w naszej ocenie również krok w stronę polexitu.

Resort wskazywał główne obszary inwestycji. To przede wszystkim: program umocnienia wschodniej granicy Tarcza Wschód, systemy dronowe i antydronowe, cyberbezpieczeństwo, ochrona infrastruktury krytycznej na Bałtyku, technologie sztucznej inteligencji, rozwój mobilności wojskowej, w tym infrastruktury drogowej i kolejowej.
- Od czterech lat trwa agresja Rosji na Ukrainie. Od czterech tygodni mamy wojnę na Bliskim Wschodzie. Wojnę, która dociera do Europy, bo rakiety i drony pojawiły się nad Cyprem. Od wczoraj, a właściwie Polacy od dzisiaj rano usłyszeli, że za chwilę bardzo prawdopodobna jest wojna na Kubie. I w tych czasach, które określa się jako przedwojenne, mam takie wrażenie, że one powoli zaczynają dla nas być wojenne. A sytuacja nie tylko Polski wygląda jak sytuacja Francji, Hiszpanii w 1939 roku. Żyjemy z zadowoleniem, bo wojna jest zagraniczna. Nie, ona jest u naszego progu. I nasze bezpieczeństwo, wszystkich Polek i Polaków jest w tym momencie najważniejsze. Naszego bezpieczeństwa może strzec tylko i wyłącznie dobrze uzbrojona armia, policja, straż graniczna. I to jest ten element, który w tej sprawie jest najważniejszy - mówi poseł Koalicji Obywatelskiej Jarosław Urbaniak. - Bez tej ustawy zrobimy wszystko, żeby te pieniądze były wykorzystane w polskich zakładach zbrojeniowych, tak jak WSK, które jest za nami, tak jak Lubawa w Ostrowie, jak wiele, wiele firm tutaj z naszej aglomeracji kalisko-ostrowskiej. Wykorzystamy te pieniądze, żeby Polska była bezpieczniejsza.

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl