Nie odmówili pomocy

2010-05-23 23:31:49 Aga

W ostatnich dniach, w warunkach trudnych dla naszego miasta, obserwowaliśmy różne postawy kaliszan – dobre i złe. Wśród poszczególnych zachowań nie zabrakło i tych, o których miło jest pisać. Kaliscy off-roadowcy już od czwartku pomagali w walce z powodzią. W jednej z akcji prawie stracili samochód.

Tomasz Przepiórka
Tomasz Przepiórka
Kaliscy off-roadowcy dysponują samochodami terenowymi, które mogą poruszać się po wodzie. To samochody, które są przygotowane do wjazdu w wodę do 1.20 m - mówi Michał Krzymiński, członek Klubu - W akcjach przeciwpowodziowych działamy jako wolontariusze. Wykonujemy niezbędne w danym czasie zadania. Wszystko zaczęło się w czwartek wieczorem. Kolega ze Straży Pożarnej powiadomił nas, że w lesie winiarskim, przy torach kolejowych trzeba dostarczyć worki z piaskiem, by woda nie przelewała się na Rajsków przez przelewy pod nasypem kolejowym. Stamtąd udaliśmy się na ul. Ciesielską, gdzie również układaliśmy worki oraz uczestniczyliśmy w akcji ewakuowania zagrożonych mieszkańców.
Dużo większą skalę miały piątkowe działania na ul. Złotej, gdzie cały wieczór i większą część nocy duża grupa udzielała wszechstronnej pomocy mieszkańcom. Dzięki dużej mobilności samochodów przygotowanych do pokonywania najcięższych przeszkód terenowych, dostarczali żywność oraz wodę do zalanych posesji, a także dowozili worki z piaskiem i pomagali budować umocnienia. Szczególnie przydatny okazał się w tym ciężarowy rosyjski Ził, który z okolic działek przewoził duże ładunki worów z piaskiem nad Bernardynkę.
Sobotni ranek przyniósł kolejne wezwania ze strony sztabu akcji przeciwpowodziowej - tym razem konieczne stało się dotarcie do jazu w Kościelnej Wsi, który został zablokowany konarami drzew i gałęziami, co prowadziło do podnoszenia się poziomu wody w Kaliszu. Dowiezienie tam ludzi i sprzętu było kluczowe dla ratowania zachodniego Kalisza.
Dotarcie do jazu okazało się bardzo wymagające, gdyż nawet doskonale przygotowane samochody terenowe z dużymi problemami radziły sobie z ogromnym rozlewiskiem. W końcu jednak udało się to a dowieziony sprzęt Centrum Kryzysowego, w tym ponton pozwolił opanować sytuację.
Czasem pomoc wymaga większego poświęcenia i tego także doświadczyli kaliscy off-roadowcy. Podczas akcji w Kościelnej Wsi prawie stracili auto. Porwał je prąd rzeczny. Auto udało się wydobyć z rzeki, niestety wymaga ono solidnej naprawy.
Kaliscy off-roadowcy we współpracy z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kaliszu oraz Państwową Strażą Pożarną dzięki swojej dużej mobilności i ogromnej możliwości dotarcia na zalane tereny, udzielali pomocy w najważniejszych miejscach, odciążając w tych zadaniach zawodowe służby ratownicze.
W akcji, całkowicie bezinteresownie, udział wzięło ponad 20 osób i kilkanaście pojazdów.
Wszystkim pomagającym kaliszanom gratulujemy godnej naśladowania postawy. Informujemy także, że w niedzielę wieczorem wodomierz w Piwonicach wskazywał 299 centymetrów. Według prognoz poznańskiego oddziału Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poziom wody w rzece ma dalej spadać.

Przeglądaj zasoby calisia.pl

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ