Społeczne

Młodzi czeladnicy wkraczają na rynek pracy! Pierwsze wyzwoliny w Izbie Rzemieślniczej w Kaliszu [zdjęcia]

2026-09-16 15:00:00 BK

Blisko 100 nowych fachowców odebrało dyplomy czeladnicze. 16 września w Izbie Rzemieślniczej w Kaliszu odbyły się pierwsze wyzwoliny czeladnicze, dla uczniów, którzy pozytywnie zdali egzaminy i uczyli się pod okiem doświadczonych rzemieślników. Jakie zawody są wybierane najczęściej a w jakich brakuje fachowców?

fot. Błażej Krawczyk
fot. Błażej Krawczyk

16 września w Izbie Rzemieślniczej w Kaliszu odbyło się uroczyste wręczenie dyplomów czeladniczych uczniom pracodawców zrzeszonych w Cechu Rzemiosł Budowlanych i Różnych w Kaliszu. Blisko 100 nowych fachowców wchodzi właśnie na rynek pracy.

- Po trzech latach edukacji zdobyli kwalifikacje zawodowe, mają potwierdzone umiejętności i praktykę u mistrzów w swoim zawodzie - mówi Prezes Izby Rzemieślniczej w Kaliszu Maciej Całka.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Izby Rzemieślniczej, Cechu Rzemiosł Budowlanych i Różnych, Miasta Kalisza, Powiatu Kaliskiego, Samorządu Województwa Wielkopolskiego, rzemieślnicy, pracodawcy, przedstawiciele instytucji związanych z doradztwem zawodowym, Hufca Pracy. 

- Nie ukrywamy, że był to zamysł, który powstał po dłuższych rozmowach trzech izb rzemieślniczych, które funkcjonują na terenie województwa wielkopolskiego i właśnie poprzez Centra Wsparcia Rzemiosła, Kształcenia Dualnego i Zawodowego mieliśmy możliwość w tym roku pierwszy raz na taką szerszą skalę zorganizować wyzwoliny czeladnicze, które są takim zaczątkiem i początkiem tego, żeby zwrócić przede wszystkim uwagę na kształcenie branżowe na poziomie szkół branżowych pierwszego stopnia, na zdobywanie kwalifikacji i całą edukację w systemie rzemieślniczym - mówi Dyrektor Wsparcia Rzemiosła Kształcenia Dualnego i Zawodowego w Kaliszu Magdalena Sekura-Nowicka. - Jest to jedna z form promowania edukacji zawodowej, kształcenia na poziomie branżowym, bardzo ważnym w dzisiejszych czasach obszarze. Dlatego, że coraz częściej idziemy w kierunku takim, żeby myśleć o rozwoju umiejętności i nadawaniu jakby tego, co potrafimy i kompetencjom, które mamy pewnej wagi i takiego poświadczenia, że te umiejętności posiadamy niż kształcenia ogólnego. I jest to trend nie tylko w naszym województwie. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że województwo wielkopolskie na pewno wiedzie prym, jeśli chodzi o Polskę właśnie w tym podejściu do wspierania szkolnictwa zawodowego, do wspierania i rozwoju też doradztwa zawodowego, podnoszenia jego jakości, po to właśnie, żeby też utrzymać naszą tutaj regionalną tradycję, jaką jest to rzemiosło wielkopolskie. Bo przecież tu wszystko też się zaczęło i Wielkopolska ten region właśnie z tego słynie, więc nie wyobrażamy sobie, żeby było inaczej.

Dyplomy czeladnicze odebrali uczniowie takich kierunków jak fryzjer, kelner, kucharz, piekarz, elektromechanik pojazdów samochodowych, cukiernik, elektryk, fotograf, mechanik pojazdów samochodowych, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie.

Jak zauważa Prezes Izby Rzemieślniczej, zawody i szkoły branżowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Dużą popularnością cieszą się takie zawody jak fryzjer, mechanik samochodowy, elektromechanik, monterzy zabudów w budownictwie, elektrycy budowlani, tapicerzy, stolarze.

- Na szczęście obserwujemy rosnącą popularność szkoły branżowej. Zarówno młodzi ludzie, jak i ich rodzice doceniają korzyści, które za takim modelem kształcenia idą. Mówimy tu przede wszystkim o bardzo szybkim usamodzielnieniu się młodego człowieka, ponieważ po trzech latach już ma właśnie te kwalifikacje, może w bardzo dobrze płatnych profesjach realizować swoje zainteresowania i ten czas trzech lat dualnej nauki liczy mu się do stażu pracy. Pobiera za to wynagrodzenie, więc korzyści są różnorakie i widzimy, że coraz więcej młodych ludzi się garnie do tych zawodów rzemieślniczych. My oczywiście staramy się wyjść naprzeciw, stworzyć wiele miejsc pracy u naszych rzemieślników, podpisywać nowe umowy o kształcenie dualne.

W wydarzeniu uczestniczył wiceprezydent Kalisza Grzegorz Kulawinek. Miasto od lat współpracuje z rzemieślnikami i doradcami w kwestii popularyzacji szkół branżowych.

- Niewątpliwie od paru lat staram się jako odpowiedzialny za edukację razem z organem prowadzącym Wydziałem Edukacji, żeby ilość dzieci poprzez doradztwo zawodowe trafiało do szkół branżowych technicznych, bo wiemy doskonale, że na rynku brakuje rzemieślników. I cieszę się ogromnie, że tak liczna grupa zakończyła tę, można powiedzieć, teorię i wchodzi w mocną praktykę. Przed nimi, myślę, rozwój kariery, bo przed nimi jeszcze ten tytuł mistrza. Ale cieszę się ogromnie, że jest zainteresowanie - mówi wiceprezydent Grzegorz Kulawinek.

Świeżo upieczonych czeladników pasował przy użyciu szabli Starszy Cechu Jarosław Łuczak.

- Rynek oczekuje rzemieślników, fachowców. Fachowiec nauczy się tylko przy mistrzu. Także polecam szkoły branżowe, tak zwane kiedyś zawodówki. One wróciły do łask. Dowodem na to jest to, że u nas w cechu rok temu było 103 uczniów, w tej chwili przekroczymy na pewno już 140. Także dość spory wzrost. Mimo spadku uczących i dzieci, myślę, że rodzice zrozumieli, że 36 miesięcy razy około 700 zł na rękę pieniędzy dla dziecka to jest duży zastrzyk gotówki dla rodziny. Jeszcze dziecko uczy się zawodów, fachu, co przyniesie mu większe pieniążki w przyszłości. Rynek pracy potrzebuje wykwalifikowanych pracowników, nie teoretyków - mówi Jarosław Łuczak.

Wciąż są zawody, w których brakuje fachowców. Jak wylicza Starszy Cechu, w tym roku zgłosił się jeden blacharz, kilku lakierników, jeden dekarz i masaż. Mało jest hydraulików i elektryków.
- Myślę, że państwo nie ma planu, zostało zaniechane wiele rzeczy w naszym państwie i nie jest łatwo odbudować rzemiosło. Mieliśmy kiedyś bardzo dużo rzemieślników, w tym czasie, kiedy ja się uczyłem w zawodówce, to było bardzo dużo rzemieślników, bardzo dużo dzieci w zawodówkach. Przez lata było to zaniedbane i w tej chwili mamy za dużo magistrów, za dużo maturzystów, którzy nie mają żadnych umiejętności, a AI zastąpi te proste czynności, więc dzieci po szkole, po liceum będą i tak musiały się uczyć jakiegoś zawodu, ale to już będzie trochę za późno i będzie to bolało - dodaje Starszy Cechu.
Wyzwoliny czeladnicze to jest pierwszy etap.
- Kolejnym etapem będzie zaproszenie tych właśnie najlepszych czeladników do udziału w konkursie Wielkopolski Mistrz i Czeladnik Roku, który będzie rozstrzygany na wiosnę przyszłego roku. Następnie mamy festiwale rzemiosła, które też w całej Wielkopolsce są organizowane. No i oczywiście tradycyjnie Noc Zawodowców, która jest w pierwszy piątek października. I to jest taki komplet czterech dużych wydarzeń, które wspólnie z rzemiosłem, ze wszystkimi izbami, wszystkie centra na terenie Wielkopolski organizujemy - mówi Dyrektor Wsparcia Rzemiosła Kształcenia Dualnego i Zawodowego w Kaliszu Magdalena Sekura-Nowicka.
Wydarzenie była współfinansowane przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego.
 

 

 

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować