Edukacja
Kuratorium Oświaty blokuje zmiany zalecone przez Ministerstwo? Miasto zwraca się do Barbary Nowackiej ws. likwidacji VII LO
Znów głośno zrobiło się wokół likwidacji VII Liceum Ogólnokształcącego – Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Kaliszu. Kuratorium Oświaty nie zaakceptowało planów Miasta na przeniesienie wszystkich uczniów do V LO już od nowego roku szkolnego - placówka nie ma odpowiedniego zaplecza i nie ma oddziałów sportowych. Z tą opinią nie zgadza się Prezydent Kalisza, który wystosował pismo do ministry edukacji Barbary Nowackiej - w sprawie blokowania przez kuratorium oświaty zmian, które samorząd Kalisza wprowadził w odpowiedzi na… zalecenia Ministerstwa Edukacji Narodowej.
- Decyzja o reorganizacji kaliskich liceów została podjęta po analizie wielu czynników: organizacyjnych, demograficznych, lokalowych oraz edukacyjnych. Jej celem nie jest likwidacja wartościowego dorobku szkoły sportowej, lecz stworzenie bardziej efektywnego i odpowiadającego współczesnym potrzebom modelu kształcenia. Planowane rozwiązanie zakłada przeniesienie kształcenia sportowego do V Liceum Ogólnokształcącego, przy jednoczesnym zachowaniu szkolenia sportowego oraz rozszerzeniu oferty edukacyjnej. Umożliwi to młodzieży korzystanie z szerszej oferty przedmiotów, lepsze wykorzystanie kadry dydaktycznej oraz integrację środowiska uczniowskiego. Równocześnie szczególnie istotnym elementem tej zmiany jest poprawa warunków funkcjonowania Szkoły Podstawowej nr 24. Obecnie w jednym budynku przebywają dzieci w wieku od 6 do 19 lat, co rodzi istotne wyzwania organizacyjne i wychowawcze. Planowane rozdzielenie etapów edukacyjnych pozwoli na stworzenie bezpieczniejszego i bardziej dostosowanego środowiska dla najmłodszych uczniów – pisze prezydent Krystian Kinastowski w piśmie do Barbary Nowackiej, Ministry Edukacji Narodowej.
Włodarz Kalisza dodaje, że samorządy ponoszą zasadniczy ciężar finansowania oświaty, a środki przekazywane z budżetu państwa nie pokrywają w pełni kosztów realizacji zadań edukacyjnych. Tym bardziej odpowiedzialność za racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi wymaga podejmowania decyzji systemowych – nie tylko w perspektywie bieżącej, ale przede wszystkim przyszłościowej.
Jak wyjaśnia włodarz - Decyzja Wielkopolskiego Kuratora Oświaty wstrzymała proces racjonalnych i koniecznych zmian organizacyjnych, które mają na celu dostosowanie lokalnego systemu oświaty do realnych wyzwań demograficznych i finansowych. Dla kaliskiego samorządu to decyzja ta powoduje skutki ekonomicznie i organizacyjnie. Wspomnieć należy, że Kalisz nie jest odosobnionym przypadkiem blokowania zmian przeprowadzanych w myśl zaleceń Ministerstwa Edukacji Narodowej i mających na celu zoptymalizowanie gminnego systemu oświaty. Przykładem jest Leszno, gdzie Wielkopolski Kurator Oświaty wydał negatywną opinię wobec likwidacji szkoły podstawowej, mimo że samorząd oparł swoją decyzję na analizie spadku liczby uczniów i prognoz demograficznych. Władze tego miasta wskazywały wprost, że liczba uczniów w najbliższych latach znacząco się zmniejszy, co wymusza dostosowanie sieci szkół do realnych potrzeb. Inny przykład samorządu, który przez rok utrzymywał „pustą” szkołę, to gmina Rychwał, która – z uwagi na negatywną opinię Wielkopolskiego Kuratora Oświaty dotyczącą likwidacji Szkoły Podstawowej w Drożkach – była zmuszona przez rok utrzymywać obiekt oraz finansować zatrudnienie jej dyrektora. Podobna sytuacja miała miejsce w gminie Złotów, gdzie plan likwidacji dwóch szkół – uzasadniony względami ekonomicznymi i demograficznymi – został wstrzymany w wyniku negatywnej opinii kuratora. Również w innych przypadkach w regionie dochodzi do sytuacji, w których szkoły funkcjonują mimo braku uczniów lub przy minimalnej liczbie dzieci, co generuje trwałe i nieuzasadnione koszty po stronie samorządów. Wszystko to skutkuje uniemożliwieniem samorządom realnego wpływania na organizację edukacji.
Prezydent zaapelował do ministry o uwzględnienie szerszego kontekstu funkcjonowania samorządów oraz realnych wyzwań demograficznych, które wymagają odpowiedzialnych, długofalowych decyzji, a nie wyłącznie oceny formalnej poszczególnych przypadków.
- Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której decyzje podejmowane lokalnie, w oparciu o dane demograficzne, analizy finansowe i potrzeby mieszkańców, są blokowane na poziomie nadzoru, często w oparciu o oceny uznaniowe, a nie jednoznaczne przepisy prawa. To prowadzi do poważnego napięcia w systemie państwa. Samorząd ponosi koszty - realne, rosnące, wielomilionowe – ale nie ma pełnej możliwości podejmowania decyzji, które te koszty racjonalizują. Nie możemy jako miasto działać wyłącznie „tu i teraz”. Odpowiadamy
za przyszłość. Za to czy za 10 czy 15 lat system oświaty w Kaliszu będzie stabilny, czy będzie nas na niego stać, czy będzie odpowiadał rzeczywistej liczbie uczniów. Dlatego nasze działania nie są działaniami przeciwko komukolwiek. To działania na rzecz odpowiedzialności, stabilności i przyszłości. Apeluję o to, aby samorządom umożliwić realne zarządzanie oświatą – w oparciu o prawo, ale także o fakty, liczby i odpowiedzialność za wspólnotę lokalną. Bo bez tego samodzielność samorządu pozostanie tylko zapisem w Konstytucji, a nie realnym narzędziem działania – kończy swój list prezydent Krystian Kinastowski.
Włodarz miasta liczy na to, że po dogłębnym przeanalizowaniu kaliskiego przypadku – a także sytuacji z innych miejscowości – Ministra Edukacji Narodowej wesprze samorządy i umożliwi im działania na rzecz usprawnienia swoich systemów oświaty.
Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl