Kultura

Kościół bez filarów. Arcydzieło polskiej inżynierii znajduje się w Kaliszu

2026-01-15 15:00:00 redakcja@calisia.pl

Ostatnio w ogólnopolskich mediach głośniej zrobiło się o kaliskim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Powód jest oczywisty – to jeden najbardziej wyjątkowych kościołów w Polsce. Sanktuarium od lat fascynuje architektów, konstruktorów i historyków sztuki, choć dla wielu mieszkańców miasta wciąż pozostaje „po prostu” dobrze znanym elementem codziennego krajobrazu. Tymczasem mówimy o obiekcie, który na tle polskiej architektury sakralnej jest absolutnym ewenementem, a w skali europejskiej rzadko spotykanym przykładem konsekwentnie zrealizowanego modernizmu strukturalnego.

fot. Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu
fot. Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

Świątynia nie przypomina klasycznego kościoła. Nie ma tradycyjnej bryły, filarów ani podpór. Jej forma to dynamiczna, falująca konstrukcja z betonu, która wznosi się miejscami na wysokość około 45 metrów, by w innych fragmentach niemal spływać ku ziemi. Całość przykrywa jednolita żelbetowa łupina, która w najcieńszych miejscach ma zaledwie kilka centymetrów grubości. Dla specjalistów to prawdziwy majstersztyk inżynierii, zwłaszcza że obiekt powstał w czasach, gdy tak zaawansowane rozwiązania konstrukcyjne były w Polsce niemal nie do pomyślenia.

Zastosowana tu konstrukcja łupinowa działa na zasadzie ciągłego rozkładu sił – obciążenia nie są przenoszone punktowo na filary, lecz „rozprowadzane” po krzywiznach ścian i dachu aż do fundamentów. To rozwiązanie wymagało niezwykle precyzyjnych obliczeń matematycznych i pełnej kontroli nad procesem wykonawczym. W praktyce kaliski kościół stał się jednym z nielicznych w Polsce przykładów realizacji architektonicznej, którą można określić jako inżynierski eksperyment w skali 1:1, zakończony pełnym sukcesem.

Historia sanktuarium sięga lat 50. XX wieku. W 1952 roku powołano nową parafię, która przez wiele lat funkcjonowała bez własnej świątyni. Pierwsze duszpasterstwo prowadzono w kaplicy sióstr przy ulicy Asnyka. Już wtedy pojawiła się wizja odważnego, nowoczesnego kościoła, zaprojektowanego przez młodych architektów Jerzego Kuźmienkę i Andrzeja Fajansa. Projekt wyprzedzał swoją epokę – powstał w okresie odwilży po socrealizmie, gdy polska architektura zaczęła stopniowo otwierać się na eksperyment, nowoczesne formy i postęp technologiczny.

Na realizację trzeba było jednak czekać ponad dwie dekady. Budowę rozpoczęto dopiero w 1977 roku, a prace, w dużej mierze wykonywane społecznie przez parafian, trwały aż do początku lat 90. W 1983 roku poświęcono dolny kościół z Kaplicą Wieczystej Adoracji, a w 1993 roku konsekrowano górną świątynię, nadając jej rangę Diecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Tym samym wizja sprzed lat, uznawana wcześniej za zbyt śmiałą, stała się rzeczywistością.

Kluczową rolę w powodzeniu tego przedsięwzięcia odegrała myśl konstruktorska Wacława Zalewskiego – wybitnego inżyniera i matematyka, uznawanego za jednego z pionierów światowej inżynierii struktur cienkościennych. To on udowodnił, że tak odważna forma może istnieć bez klasycznych podpór. Dzięki temu kaliski kościół bywa dziś zestawiany z realizacjami światowych ikon architektury eksperymentalnej, takich jak Felix Candela czy Eero Saarinen, i regularnie pojawia się w publikacjach oraz na wystawach poświęconych architekturze nowoczesnej.

Forma świątyni ma również wymiar symboliczny. Falująca, niemal organiczna bryła bywa interpretowana jako metafora płaszcza Miłosierdzia, który otacza wiernych, ale także jako nawiązanie do biblijnego namiotu spotkania lub skały, z której wypływa życie. Wnętrze pozbawione jest tradycyjnych podziałów i osiowości, co sprzyja wspólnotowemu przeżywaniu liturgii.

Historycy architektury podkreślają, że sanktuarium w Kaliszu jest jednym z najbardziej konsekwentnych przykładów modernizmu sakralnego w Polsce, w którym forma, funkcja i konstrukcja tworzą nierozerwalną całość. Na tle wielu kościołów wznoszonych w latach 70. i 80., często łączących nowoczesność z historyzującymi kompromisami, kaliska świątynia wyróżnia się bezkompromisowością wizji i czystością strukturalnej formy.

Przy okazji ostatniej popularności kościoła wracają jednak pytania o stan elewacji świątyni. Betonowa powłoka, choć spektakularna, wymaga specjalistycznej ochrony. Nie wystarczy zwykłe czyszczenie czy malowanie – konieczna jest gruntowna renowacja żelbetowej konstrukcji, zabezpieczenie jej przed korozją i dalszą degradacją. To skomplikowane oraz kosztowne przedsięwzięcie.

Właśnie dlatego w 2023 roku, mimo stosunkowo młodego wieku, sanktuarium zostało wpisane do Wielkopolskiego Rejestru Zabytków. Ten krok otworzył drogę do dalszych działań konserwatorskich. Obecnie trwają mniej widoczne, lecz kluczowe prace: przygotowywanie ekspertyz, dokumentacji technicznej oraz formalności niezbędnych do rozpoczęcia renowacji. – Ufamy, że w swoim czasie te wysiłki przyniosą spodziewane owoce i świątynia będzie zachwycała oglądających w kolejnych pokoleniach – komunikuje parafia.

 


Animacje 3D kościoła zostały przygotowane przez firmę BIM Faktoria. Do ich wykonania, a także do opracowania planów technicznych, wykorzystano specjalistyczne skanery, które bardzo dokładnie odwzorowały wnętrze świątyni, tworząc gęstą chmurę punktów. Z kolei do mapowania zewnętrznej części obiektu użyto drona wyposażonego w odpowiedni sprzęt pomiarowy.

 

 

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować