Polityka
Kluczowe pytania w sprawie utrzymania Parku Miejskiego. Odpowiedzi ma dać kontrola UZP
Urząd Zamówień Publicznych wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie udzielenia zamówienia na utrzymanie zieleni w Parku Miejskim spółdzielni socjalnej Zielony Kalisz. Radni Koalicji Obywatelskiej alarmują, że współpraca miasta ze spółdzielnią może naruszać przepisy przetargowe. Teraz ich wątpliwości bada centralny organ odpowiedzialny za nadzór nad zamówieniami w całym kraju.
Kalisz pod lupą Urzędu Zamówień Publicznych
15 października radni KO złożyli do UZP obszerny wniosek opisujący, w ich ocenie, nieprawidłowości związane ze zleceniem utrzymania Parku Miejskiego. Już 17 października UZP poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, które jest elementem kontroli doraźnej.
– Spodziewałem się, że dostaniemy odpowiedź w stylu: dziękujemy za zgłoszenie, może włączymy to do planu kontroli na 2026 rok. To jest przecież urząd centralny, który kontroluje całą Polskę. A tymczasem minęły dwa dni i zapadła decyzja o wszczęciu postępowania. To nie dzieje się bez powodu. To musi oznaczać, że treść pisma, które wysłaliśmy, przykuła uwagę kogoś, kto naprawdę zna się na zamówieniach publicznych – podkreśla radny Dariusz Grodziński.
Spółdzielnia Zielony Kalisz od momentu powstania wzbudzała kontrowersje. – Powstała z inicjatywy prezydenta miasta, łącząc Fundację Samorządnego Kalisza "Klucz" z Miastem Kalisz. Na prezesa spółdzielni powołano Tomasza Staniszewskiego – męża Anety Staniszewskiej, wiceprzewodniczącej lokalnej partii Samorządny Kalisz i prezeski politycznej fundacji Klucz – wyjaśniają radni KO.
– Sprawa spółdzielni socjalnej Zielony Kalisz od początku budzi wiele emocji. Już wtedy mówiłem z mównicy, że jej konstrukcja jest, mówiąc wprost, korupcjogenna. To de facto spółka do prowadzenia biznesu komunalnego, tworzona wspólnie przez miasto i lokalne ugrupowanie polityczne prezydenta. Przy pierwszym głosowaniu większość radnych, także koalicyjnych, była temu projektowi przeciwna. Dopiero za drugim podejściem, po interwencjach prezydenta, uchwała przeszła. Od tamtej pory mamy poważne zastrzeżenia co do funkcjonowania tej spółdzielni [...] oraz sposobu udzielania jej kolejnych zleceń z miejskich jednostek. Ostatni przypadek, czyli bezprzetargowe powierzenie utrzymania zieleni w Parku Miejskim po latach normalnych przetargów, zapalił już nie żółtą, ale pomarańczową i czerwoną lampkę – komentuje Grodziński.
Radni przypominają, że spółdzielnia otrzymywała zlecenia m.in. od Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych i Kaliskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, gdzie, jak podkreślają, kluczowe stanowiska pełnią osoby związane z tym samym środowiskiem politycznym.

Kontrola lokalna? „Jest blokowana na każdym kroku”
Magdalena Sekura-Nowicka zwróciła uwagę, że radni opozycji są systematycznie pozbawiani możliwości przeprowadzenia kontroli, które zgodnie z prawem powinni realizować.
– Od samego początku widzieliśmy, w jakim kierunku praca Komisji Rewizyjnej w Radzie Miasta Kalisza będzie zmierzać. Kiedy uchwalano skład komisji, zgłosiliśmy wszystkich naszych radnych z klubu, podkreślając, że nie pełnimy żadnych funkcji w prezydiach innych komisji. Chcieliśmy skupić się wyłącznie na tym, aby Komisja Rewizyjna działała tak, jak powinna, tak jak w większości samorządów, gdzie to opozycja sprawuje nad nią kontrolę. Niestety radni z klubów tworzących koalicję z panem prezydentem okopali się i skutecznie uniemożliwiają nam przeprowadzanie kontroli, które są w zakresie naszych ustawowych obowiązków. Pierwszym przykładem była nasza próba kontroli w spółce MKS. Ten wniosek został odrzucony, a sama kontrola, przeprowadzona już z poziomu radnych, trwała kilka miesięcy. Ostatecznie nie dotarliśmy do dokumentów, na których najbardziej nam zależało, czyli dokumentów finansowych spółki. Podobnie wygląda to w przypadku Zielonego Kalisza [...] Informujemy o tym wprost i lojalnie – jako opozycja nie zamierzamy rezygnować z naszej pracy tylko dlatego, że ktoś próbuje nas zablokować w Komisji Rewizyjnej. To nie jest i nie będzie nasze ostatnie słowo. I chcę, żeby to wybrzmiało.
Radny ostrzega przed „oligarchizacją miasta”
Sytuacje podsumował Piotr Łuszczykiewicz:
– To smutne i bulwersujące, że miasto działa w sposób nieprzejrzysty. Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że tworzy byty takie jak spółdzielnia Zielony Kalisz, z definicji nieprzejrzyste, przecinające płaszczyzny, które powinny być od siebie odseparowane. Właśnie po to, by nie tworzyć okazji do zbijania kapitału biznesowego na powiązaniach politycznych i nie prowadzić do, użyję tu słowa, które powinno paść – oligarchizowania ekonomicznego miasta. Dobrze wiemy, jakie problemy na całym świecie potrafią rodzić kwestie gospodarki odpadami, utrzymania czystości czy sprzątania miasta. Włoski przykład, gdzie takimi działaniami zajmuje się mafia, niech będzie ostrzeżeniem, żebyśmy się pewnego dnia nie obudzili w sytuacji, w której powstały układy, a kapitał został zbity na majątku publicznym, podczas gdy mieszkańcom stale podwyższa się wszystkie możliwe opłaty. Nie chciałbym, żeby w bliższej czy dalszej przyszłości okazało się, że bardziej adekwatną nazwą niż Zielony Kalisz byłby Perłowy Kalisz, bo robi wszystkich na perłowo.
Przetarg na utrzymanie Parku Miejskiego skrojony pod wybranych?
Radni zwrócili uwagę także na to, że ostatnie zamówienie na utrzymanie Parku Miejskiego zostało ogłoszone w taki sposób, że wykluczono możliwość startu firm prywatnych, które dotąd wykonywały tę usługę.
– Co roku startowały trzy, czasem cztery firmy, a teraz nagle do przetargu dopuszczono tylko organizacje pozarządowe i spółdzielnie socjalne. Ta ekwilibrystyka prawna miała w oczywisty sposób odciąć oferentów. To trzeba wyjaśnić i czekam na ocenę ekspertów, bo według mnie coś tu jest bardzo nie tak – mówi Grodziński.
Radni deklarują, że jeśli kontrola UZP wykaże nieprawidłowości, będą oczekiwać dalszych działań, również prawnych.
– Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia prawa, to będzie przesłanka do zawiadomienia prokuratury, choć nie w zakresie zamówień publicznych, bo od tego są inne organy. Ale mówimy o kwestiach nadzoru nad mieniem publicznym, odpowiedzialności za zarządzanie finansami miasta, możliwego wywierania wpływów. Poczekajmy jednak na wyniki. Nie my tu stawiamy diagnozę, robi to UZP – podkreśla Sekura-Nowicka.
Odpowiedź miasta
Miasto Kalisz odniosło się do zarzutów dotyczących procedury zlecenia utrzymania zieleni w Parku Miejskim. W przekazanym oświadczeniu urząd zapewnia, że wszystkie działania związane z udzielaniem zamówienia zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ratusz potwierdza również, że 31 października 2025 r. Urząd Zamówień Publicznych zwrócił się do miasta o dokumenty oraz szczegółowe wyjaśnienia. Jak zaznacza urząd, jest to jedynie postępowanie wyjaśniające, czyli etap poprzedzający ewentualną właściwą kontrolę – UZP nie przesądził jeszcze o jej przeprowadzeniu. Miasto przekazało komplet materiałów i czeka na dalsze decyzje urzędu.
W odpowiedzi miasto zaznacza także, że zamówienie na utrzymanie zieleni nie zostało jeszcze udzielone, a sama umowa nie została podpisana. Jak podaje ratusz, zdecydowano o wstrzymaniu tych czynności „z ostrożności”, do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez UZP.
Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl