KKS podejmie Sokoła. Czy będzie liderem?

2016-11-12 06:00:00 Karina Zachara

Arcyciekawie zapowiada się sobotnie spotkanie piłkarzy KKS-u Kalisz, którzy podejmować będą aktualnego lidera trzecioligowych rozgrywek – Sokoła Kleczew. Jeśli wywalczą komplet punktów i korzystnie ułożą się inne spotkania, to kakaesiacy mogą już w sobotę stanąć na szczycie ligowej tabeli.

fot. Karina Zachara
fot. Karina Zachara

Śledząc historię ostatnich konfrontacji obu zespołów korzystniej wypadają w tym porównaniu kaliszanie. Mimo, iż w owych potyczkach trójkolorowi nie byli faworytami, wychodzili z nich zwycięsko. Jesienią poprzedniego sezonu wygraną zapewnił Przemysław Balcerzak, strzelając gola w ostatniej sekundzie meczu, wiosną w Kleczewie trafiali Błażej Ciesielski i Ivelin Kostov.

W obecnym sezonie sposób na graczy Sokoła znalazły jak na razie trzy ekipy: Górnik Konin, Elana Toruń i Gwardia Koszalin, ale nawet mimo tych wpadek gracze z Kleczewa to wymagający rywal, o czym najlepiej świadczy pozycja ligowego lidera. Bez wątpienia mocnym ogniwem sobotnich rywali KKS-u jest strzegący bramki Daniel Szczepankiewicz, uznawany za jednego z najlepszych golkiperów ligi.
Szansą na pokonanie przeciwnika mogą natomiast okazać się błędy kleczewskiej defensywy, która jak na razie nie jest mocną stroną Sokoła. Spośród wszystkich zespołów obecnej ligowej czołówki to właśnie ten zespół stracił najwięcej, bo aż 20 goli.

Sobotnia potyczka zapowiada się więc bardzo emocjonująco, bo też może przynieść spore i w dodatku niezwykle korzystne dla KKS-u przetasowania. W czołówce ligowej tabeli jest bardzo ciasno. Drużyna z szóstego miejsca, podobnie jak piastujący czwartą lokatę kaliszanie, tracą do lidera tylko dwa punkty. Jeśli zatem podopieczni Piotra Morawskiego znajdą receptę na pokonanie Sokoła, a komplet punktów stracą Elana Toruń i Bałtyk Gdynia, KKS zostanie w sobotę nowym liderem rozgrywek. Stawka jest więc wysoka. Determinacja
w szeregach kaliskiej ekipy, podbudowanej ostatnią wygraną w Szczecinie, też. Wprawdzie w podstawowym składzie zabraknie poszkodowanych w wypadku Mateusza Gawlika i Dominika Domagalskiego, ale fakt ten powinien podziałać na kolegów z zespoły jeszcze bardziej mobilizująco. Tak jak wsparcie kibiców, którzy miejmy nadzieję licznie zasiądą trybunach przy Wale Matejki.

Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 14.00. Godzinę wcześniej otwarta zostanie kasa stadionu, od strony Parku Miejskiego. Bilety kosztują 8 i 5 zł.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ