Społeczne

Karolina walczy z rakiem. Żeby wygrać potrzebuje waszej pomocy

2020-09-26 14:00:00 red za skarbonka.alivia.org.pl

Karolina Zentel z Kalisza w 2017 roku dowiedziała się, że ma złośliwego raka piersi. Niestety rak dał liczne aktywne przerzuty w wątrobie i kościach. Koszt miesięcznej kuracji przerasta jej możliwości finansowe. Każdy z nas może pomóc.

fot. skarbonka.alivia.org.pl
fot. skarbonka.alivia.org.pl

Mam na imię Karolina. W 2017 roku, w wieku 37 lat, dokładnie w Dzień Dziecka lekarz czytający wynik badania USG, które robiłam regularnie co 6 miesięcy, powiedział mi, że podejrzewa nowotwór i powinnam zrobić biopsję. Trzy tygodnie później usłyszałam diagnozę – złośliwy rak piersi z przerzutem do węzła chłonnego. W pierwszej chwili świat się zawalił, przed oczami stanęły mi moje dzieci, kochający mąż, rodzina. Nie rozumiałam jak to możliwe – przecież zawsze dbałam o zdrowe odżywianie, realizowałam swoje sportowe pasje (nurkowanie, podróże, fitness) i nie mam żadnych nałogów. Szybko postanowiłam wziąć się w garść i powiedziałam sobie, że nie czas na mnie, trzeba podjąć tę walkę!

W przeciągu 3 lat były wzloty i po względnych kilkumiesięcznych okresach spokoju kolejne upadki. Od diagnozy przeszłam 2 cykle chemii (4 x czerwona, 12 x biała), mastektomię z wycięciem wszystkich węzłów chłonnych, prawie 2 miesiące radioterapii, terapię hormonalną. Następnie po pojawieniu się przerzutów na wątrobie i w kościach kolejna chemia i immunoterapia (Docetaxel+Perjeta+Trastuzumab), radioterapia kości, a później kontynuacja samej immunoterapii (Perjeta+Trastuzumab) plus nierefundowany lek X-Geva. Te leki w połączeniu zadziałały wspaniale i nastąpiła całkowita remisja. Niestety złożona sytuacja związana ze śmiercią mojego lekarza prowadzącego, przepisaniem mnie pod opiekę innemu lekarzowi i zawirowaniami w służbie zdrowia związanymi z epidemią koronawirusa spowodowały, że moja terapia została zaniedbana i nie otrzymałam dalszej terapii hormonalnej, którą powinnam była dostać. Wszystko wróciło z jeszcze większą siłą.

Obecnie z uwagi na liczne aktywne przerzuty w wątrobie i w kościach jestem po kolejnej radioterapii kości, w trakcie terapii lekiem Kadcyla i modlę się co dzień, aby działał. Ponadto kontynuuję terapię lekiem X-Geva, a od samego początku walki wspomagam mój organizm odpowiednim odżywianiem.

Oprócz leczenia regularnie konsultujemy mój przypadek w klinice w Essen w Niemczech i ich zalecenia do tej pory pokrywały się z zaleceniami lekarzy w Polsce. Tam też właśnie zasugerowano mi (co potwierdziła moja Pani doktor w Polsce) przyjmowanie nierefundowanego w Polsce, w moim przypadku, leku X-Geva (który stosuję od października 2019 r.). Polecono mi także wykonać bardzo drogie nierefundowane badania genetyczne Foundation One, które mogą wskazać, jak dalej prowadzić terapię. Niestety koszt miesięcznej kuracji lekiem X-Geva (mimo, że ostatnio się zmniejszył) to nadal 900 zł, witaminy i sulementy to około 600 zł miesięcznie, dojazdy do szpitala na terapię i konsultacje oraz tłumaczenia dokumentacji medycznej pochłaniają rocznie minimum 5000 zł, a badanie Foundation One to kwota aż 21 000 zł. Nie znamy jeszcze kosztów dalszego ewentualnego leczenia, ale sądząc po kwocie samego badania i dostępnej wiedzy, podanie jednej dawki zalecanych leków może kosztować każdorazowo około 20 000 zł.

Do tej pory nie potrzebowałam pomocy – wystarczającą siłę do walki dawali mi mąż, dzieci i rodzina. Choć kolejne złe wieści są jak zimny sztylet, obiecałam im, że jeszcze będę walczyć, a jak z tego wyjdę, to pojedziemy wspólnie na nurkowanie. Przyszedł jednak ten moment, gdy potrzebuję też Waszej pomocy. Koszty miesięczne leków oraz koszt badania genetycznego to kwota, której niestety sami nie udźwigniemy.

Dlatego bardzo Was proszę Kochani o pomoc w dalszej walce i możliwość sprawdzenia, jakim lekiem można pokonać tego mojego niechcianego gościa.

Z góry dziękuję za Waszą pomoc!

Karolina

 

Link do zbiórki - TUTAJ.

Przeglądaj zasoby Calisia.pl

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ