Karolina Pawliczak apeluje do prezydenta aby nie wprowadzał podwyżek za odbiór odpadów

2019-08-14 16:00:00 red.

Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Karolina Pawliczak apeluje do prezydenta o uchylenie uchwały w sprawie wysokości opłat za odbiór odpadów komunalnych. Była wiceprezydent proponuje podzielenie Kalisza na większą ilość sektorów, co ma pomóc w przetargu i starcie w nim większej liczy firm, a co za tym idzie możliwością niższych stawek.

fot. MW
fot. MW

Na XIII Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta radni (ilością głosów 12 „za” i 11 „przeciw”) przyjęli nowe rozwiązania płacowe za odbiór odpadów komunalnych. Według nowych stawek kaliszanie będą płacili blisko 60 proc. więcej - Mieszkańcy Kalisza są oburzeni tym, że te odpłaty wzrosły tak znacząco. Jesteśmy zbulwersowani takimi stawkami jakie zostały uchwalone. Przede wszystkim jesteśmy jednak zbulwersowani tym, że nie przedstawiono nam konkretów mówiących o tym dlaczego w Kaliszu stawki za śmieci wzrosły tak bardzo i na jakiej podstawie - mówi wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kalisza Karolina Pawliczak.

Według radnej odpowiedzi na konkretne pytania w sprawie podwyżek były lakoniczne – Otrzymaliśmy odpowiedź m.in.  że wzrosła stawka opłaty na bramce w Orlim Stawie, że wzrosła opłata marszałkowska, natomiast nie było konkretów – dodaje K.Pawliczak.

Mieszkańcy Kalisza w porównaniu z mieszkańcami innych miast w Wielkopolsce będą mieli jedne z najwyższych podwyżek. Radna SLD apeluje do prezydenta Kinastowskiego – Apeluję, aby zatrzymać się na dotychczasowych stawkach opłat i nie wdrażać podwyżek. Takim działaniem dajemy „zielone światło” firmom jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu pokazując na ile miasto i jego mieszkańcy są przygotowani do tak wysokich opłat za opady – mówi radna SLD – Apeluję również do prezydenta, aby przed przetargiem rozważył możliwość podzielenia Kalisza na większą ilość sektorów. Narzekanie, że jest jedno konsorcjum, które zmonopolizowało nasz rynek nie trafia do świadomości mieszkańców – dodaje proponując także stworzenie miejskiej firmy, która mogłaby rywalizować z monopolistami.

Zmiany odbiją się nie tylko na kieszeniach mieszkańców, ale też kondycji finansowej Spółdzielni Mieszkaniowych – Biorę pod uwagę, że mogą wzrosnąć zadłużenia niektórych osób. Prosiłbym o rozważenie przez władze i Radę Miasta wprowadzenia gradacji cen. Na osiedlach mieszkaniowych płacimy taką samą stawkę, a szereg rzeczy robimy za własne pieniądze chociażby wywóz odpadów zielonych - mówi prezes Kaliskiej Spółdzielni mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej Włodzimierz Karpała, który jednocześnie prosi mieszkańców o segregację odpadów.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ