Jak poruszać się po "rondzie". Prawidłowe użycie kierunkowskazów

2016-03-02 21:27:00 instruktor

W Kaliszu mamy coraz więcej skrzyżowań o ruchu okrężnym. Nie zawsze potrafimy się na nich poruszać. W moim artykule pragnę skupić się na prawidłowym sygnalizowaniu kierunkowskazami naszych zamiarów.

Prawidłowe sygnalizowanie skrętu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym
Prawidłowe sygnalizowanie skrętu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym

Definicja ronda

Rondo jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym, na którym ruch odbywa się wokół wyspy centralnej. Najczęściej oznaczone znakami C12 (ruch okrężny) i A7 (ustąp pierwszeństwa). Najczęściej, co nie znaczy, że zawsze. Skoro jest to skrzyżowanie, to przede wszystkim powinniśmy zachowywać takie zasady, jakie obowiązują na każdym skrzyżowaniu, szczególnie, jeżeli drogi dochodzą do siebie w sposób prostopadły, i tylko mamy objechać wyspę w nakazanym kierunku.

Sygnalizowanie kierunkowskazami

Przede wszystkim powinniśmy czytelnie sygnalizować nasze zamiary kierunkowskazami. Jeżeli dojeżdżamy do skrzyżowania, skoro czytelnie widzimy w jakim kierunku jedziemy, czyli drogi są ułożone w sposób prostopadły, to tak jak przy dojeździe do “zwykłego” skrzyżowania powinniśmy się zachowywać. Zamierzając skręcić w prawo ustawiamy się na prawym pasie, włączamy prawy kierunkowskaz i z tym prawym kierunkowskazem wyjeżdżamy ze skrzyżowania i po wyjeździe go wyłączamy.

Po co ten kierunkowskaz? On ma pomagać innym w tym, żeby podejmowali szybciej decyzję, żeby ten ruch na tym skrzyżowaniu odbywał się w sposób szybszy. Z doświadczenia wynika, że jak sygnalizują kierowcy swoje zamiary czytelnie i odpowiednio wcześnie, to ruch na skrzyżowaniach odbywa się płynnie i szybciej. Po to są ronda, żeby ruch obywał się płynniej i szybciej. Dlatego dyskusja na temat, czy ktoś źle, bo włączył kierunkowskaz czy nie, w przypadku rond, gdzie drogi są ustawione prostopadle, nie ma najmniejszego sensu. Mamy pamiętać przede wszystkim do czego służy kierunkowskaz. Służy do sygnalizowania czytelnego zamiaru i zmiany kierunku jazdy.

Jeżeli chodzi o jazdę na wprost na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, to tak, jak na każdym skrzyżowaniu, możemy zająć dowolny pas ruchu (jeżeli nie mamy strzałek kierunkowych), skoro jedziemy prosto, to innym mówimy wyraźnie nie włączając żadnego kierunkowskazu, jadący za mną będą wiedzieli, że jadę prosto. Na wysokości osi drogi poprzedzającej nasz wyjazd włączamy prawy kierunkowskaz i z prawym kierunkowskazem wyjeżdżamy z ronda.

Po co jest ten prawy kierunkowskaz? Po to, żeby inni szybciej mogli na to skrzyżowanie wjeżdżać. Kierowca wjeżdżający na rondo widząc prawy kierunkowskaz może wcześniej, (oczywiście zachowując zasadę ograniczonego zaufania) na to skrzyżowanie wjechać. Kierunkowskazy muszą być włączane w odpowiednim momencie i zachowania kierowców muszą być czytelne, dlatego, że to wpływa na bezpieczeństwo i szybkość przejazdu, a o to chodzi na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym.

Jeżeli chodzi o skręt w lewo, ustawiamy się na lewym pasie (przy lewej krawędzi). Skoro mamy czytelnie, wiemy, że droga prowadzi w lewo, bo drogi są ustawione prostopadle, to jadący za nami powinien również już wcześniej odebrać tą informację. Stojący naprzeciwko nas nie zastanawia się, czy będziemy wyjeżdżali pierwszym zjazdem, czy może pojedziemy prosto, tylko od razu widząc nasz lewy kierunkowskaz wie, że będziemy przejeżdżali obok niego. To ma ogromne znaczenie, spotykamy sytuację, że kierowcy skręcając w lewo wjeżdżają bez lewego kierunkowskazu, a kierowcy z naprzeciwka wyjeżdżają prosto pod ich koła, bo tak naprawdę nie wiedzą, co ten kierowca i w którym kierunku będzie jechał.

Dyskusja na temat, czy trzeba czy nie trzeba, czy w Warszawie, w Łodzi czy w Kaliszu itd. to można, a na Śląsku to nie można “bo egzaminatorzy oblewają”. To nie ma znaczenia. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jeżeli my czytelnie określamy swój kierunek, to jest wtedy bezpiecznie. I dyskusje typu “a skąd się to wzięło?” “Czy to ten fachowiec powiedział czy nie ten”, to ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu.

Róbmy tak, aby wszyscy kierowcy na skrzyżowaniu czuli się w sposób bezpieczny, żebyśmy mogli korzystać z tych skrzyżowań, żebyśmy mogli wykorzystywać do bólu to, do czego zostały zaprojektowane czyli bezpieczeństwo i szybki przejazd.

W przypadku nie sygnalizowania skrętu w lewo lewym kierunkowskazem stoimy i czekamy, bo nie wiemy gdzie dany kierowca jedzie. Jak czytelnie pokaże lewym kierunkowskazem – czekam. Jak czytelnie pokaże nie włączonym kierunkowskazem, to znaczy pojedzie prosto – jadę.

Stawiajmy na bezpieczeństwo, na czytelne pokazywanie swoich zamiarów na drodze, bo to zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo.

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować