Społeczne

Eksperci zbadali zbiornik w Szałe. Projekt jego oczyszczenia trafi do Komisji Europejskiej

2026-09-07 16:30:00 BK

Już we wrześniu do Komisji Europejskiej złożony zostanie projekt rekultywacji zbiornika retencyjnego w miejscowości Szałe, który przewiduje nowoczesne rozwiązania oczyszczania wód. Przygotowany został przez wyspecjalizowaną firmę przy pomocy ekspertów, naukowców, Wód Polskich i gmin. To kolejny krok w działaniach, które koordynuje poseł KO Mariusz Witczak. Czy uda się przywrócić funkcje rekreacyjne obleganego niegdyś Jeziora Pokrzywnickiego?

fot. Błażej Krawczyk
fot. Błażej Krawczyk

Trwają przygotowania do realizacji projektu oczyszczenia zbiornika Szałe. Zgodnie z zapowiedzią już we wrześniu przedsięwzięcie ma zostać zgłoszone do finansowania bezpośrednio do Komisji Europejskiej w ramach programu LIFE.

- Projekt będzie miał na celu pozyskanie środków na oczyszczenie zbiornika Szałe, jak i również oczyszczenie cieków wodnych, które docierają do zbiornika, czyli w tym przypadku to jest Pokrzywnica i Trojanówka. Pokrzywnica jest tym najważniejszym ciekiem wodnym, który tak w zasadzie stanowi o zbiorniku Szałe - mówił poseł Mariusz Witczak.

Nad projektem rekultywacji zbiornika pracował zespół naukowców Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii przy Polskiej Akademii Nauk, Wody Polskie, w tym Zarząd Zlewni w Kaliszu.
- Naukowcy pod dowództwem pana profesora Tomasza Jurczaka, prowadzili innowacyjne koncepcje, badania, ekspertyzy dotyczące zanieczyszczenia zbiornika Szałe. Na to wszystko nałożyły się jeszcze doświadczenia Wód Polskich. Przy tej okazji skoordynowaliśmy pracę Wód Polskich Zarządu w Warszawie, czyli dowództwa w tej strukturze, ale i również Wody Polskie z Poznania i tutaj Zarządu Zlewni Kalisz. Te wszystkie struktury ze sobą współpracują i ta operacyjna praca dzisiaj tak naprawdę jest przez Zlewnię Kalisz realizowana z Wodami Polskimi z Poznania.
Projekt do Komisji Europejskiej przygotuje wyspecjalizowana firma Komes Water. Współprace podjęły gminy powiatu kaliskiego, w tym strategiczna gmina Opatówek, Godziwsze, Szczytniki czy Brzeziny a także spoza powiatu - gmina Blaszki. Budżet projektu wynosi blisko 30 mln zł. Projekt będzie zawierał nowoczesne i innowacyjne rozwiązania - jak drony czy aplikacje.
 - Ten projekt musi posiadać w sobie mnóstwo innowacyjnych rozwiązań, również dotyczących oczyszczania. Przy okazji mają być też rezultaty związane z małą retencją, momentami większą retencją, z odzyskiwaniem wody, ze wszystkimi ekologicznymi sposobami oczyszczania cieków wodnych. To są m.in. tzw. pykotony, takie bariery ekologiczne, które oczyszczają wodę u źródła, czyli zlewniową. To oczywiście będą aplikacje, drony, które będą badały nawożenie gleb wokół tych cieków wodnych, bo ta presja rolnicza, jak się to nazywa ściśle mówiąc, wszystkie pochodne związane z nawożeniem gleb mają też negatywny wpływ na cieki wodne i potem na funkcjonowanie zbiornika. Te wszystkie rzeczy muszą być uregulowane z korzyścią również dla rolników, ponieważ oni będą optymalizować nawożenie gleb poprzez analizę tych gleb za każdym razem, czyli osiągną te same efekty tylko taniej. W tym projekcie będą również dopłaty dla rolników, tak by ich zachęcić do współpracy wokół tych cieków wodnych - wyjaśnia poseł Mariusz Witczak. - W tym projekcie również będziemy mieli przebudowę niektórych tras tych cieków wodnych, tak żeby gromadziła się w nich woda, żebyśmy odzyskiwali wodę. Mnóstwo tego typu rozwiązań, które zostaną w tym bardzo trudnym projekcie zapisane.
Jak zaznacza poseł KO, konkurencyjnych projektów, które będą chciały sięgnąć po pulę środków europejskich, będzie kilka. Ufa jednak renomie i doświadczeniu firmy Komes Water oraz naukowcom. 
Wyniki naboru poznamy wiosną 2027 roku. Czy się uda?

- Korzyści wynikające z naszych prac, prac Wód Polskich, gmin, naukowców, analityków, organizacji pozarządowych, to są zyski na lata, dlatego, że na szczęście z tym projektem jest tak, że on jest realizowany w edycjach i gdyby się cokolwiek wydarzyło, co by nas nie satysfakcjonowało, no to będzie dogrywka tego projektu, ale ta dogrywka odbywa się już we współpracy z Komisją Europejską, bo ona pokazuje nam pewne wytyczne, gdzie życzyłaby sobie jeszcze jakichś elementów, które miałyby się na przykład w projekcie. Mam nadzieję, że uda się już wygrać w marcu. Jeśli nie, to ta nasza praca nie pójdzie na marne, bo będziemy w tych dogrywkach brali udział, więc koniec końców pozyskamy te pieniądze.

Celem projektu jest renaturalizacja cieków i odbudowa procesów rzecznych a także ograniczenie presji rolniczej i poprawa funkcjonowania zlewni.

- Brakuje nam dzisiaj tych starych cieków wodnych i naturalizacji bardzo wielu obszarów, bo krótko mówiąc te cieki wodne albo wysychają, albo zanikają. One nie mają gdzie nawet ekologicznie czuć takiej pierwszej filtracji, a co dopiero jeszcze potem stanowić taki ostateczny produkt, który będzie dla nas satysfakcjonujący, jeżeli chodzi o zbiornik, o zbiornik w Szałę. Ograniczenie presji rolniczej i poprawa funkcjonowania zlewni to jest klucz, dlatego że my chcemy Szałe oczyścić raz na zawsze u źródła. To zanieczyszczenia mają charakter zlewniowy. Bardzo często niestety jest tak, że wydaje się dziesiątki milionów złotych na oczyszczenie zbiornika wodnego i to trwa 10-15 lat, a potem powracają te same problemy, dlatego że pewne funkcje mechaniczne wynikające z oczyszczenia wygasają i potem mamy znów to zanieczyszczenie.

- Ten projekt jest bardzo multimodalny i wielofunkcyjny. Jest tak kompleksowo zbudowany, że ma bardzo ogromną siłę i wartość merytoryczną. Dlatego z dużą pokorą, ale też z nadziejami obserwuję ten motyw składania we wrześniu do Komisji Europejskiej tego projektu. Ale on ma taką ogromną wartość, że nawet gdyby coś nie poszło po naszej myśli, ma też kolejne ścieżki, plany, w jaki sposób go kontynuować. Lata takiej dyskusji jałowej na temat zbiornika Szałe stają się powolutku konkretną drogą, którą trzeba przejść - dodaje radny Dariusz Grodziński. - Ten zbiornik był osierocony. Każdy go chciał mieć, ale nikt się nie chciał się do niego przyznawać, jeżeli trzeba zaangażować pieniądze. Więc oprócz naprawdę wielkiej roboty merytorycznej naukowców i fachowców to została wykonana wielka robota polityczna.

 - Żaden z trzech ostatnich prezydentównie mógł sobie poradzić z taką właśnie funkcją wodną w Kaliszu, bo mieliśmy mieć bulwary nad Prosną, mieliśmy mieć piękne miejsca właśnie z plażą dla obywateli, dla tej właśnie funkcji, rekreacyjnej, wypoczynkowej, turystycznej. Bardzo kibicujemy i ja osobiście też jako samorządowiec, już pomijając fakt, że oczywiście w tym uczestniczymy i chcemy wreszcie móc po tylu, tylu latach skorzystać z tego projektu i dać to, na co tak naprawdę czekają od nastu lat, jeśli nie od kilkudziesięciu mieszkańcy naszego miasta, powiatu kaliskiego, a także całego subregionu - mówił radny Sławomir Chrzanowski.

Rozmowy i plany rekultywacji Jeziora Pokrzywnickiego trwają od lat. Działania w kierunku nawiązania współpracy wszystkich instytucji i przygotowania projektu pod kątem pozyskania środków europejskich na odnowę zbiornika wodnego zainicjował poseł Mariusz Witczak w 2024 roku.

- Bardzo drażniła mnie przez lata taka niemoc dotycząca oczyszczenia zbiornika Szałe. Różne podmioty gadały, spotykały się, dyskutowały, nie były w stanie niczego konkretnego w tej materii stworzyć. I z tą niemocą skończyliśmy z początkiem tej kadencji w 2024 roku. Wtedy zorganizowałem wszystkie podmioty, które miały w różny sposób różne doświadczenia dotyczące pozyskiwania pieniędzy czy w ogóle jakiejkolwiek dyskusji analitycznej na temat sposobu oczyszczania zbiornika i przywrócenia go do funkcji rekreacyjnej, funkcji turystycznej i przede wszystkim przekazania tego zbiornika pod usługi publiczne dla mieszkańców Kalisza, powiatu kaliskiego. I wtedy z pomocą przyszedł nam nowy Zarząd Wód Polskich, prezes Balcerowicz, z którym mieliśmy okazję Państwu kilka założeń na ten temat tuż w Kaliszu prezentować. Wcześniej stowarzyszenie, które działało w obrębie gminy Opatówek miało bardzo dobre doświadczenia związane z analizą w ogóle samego zanieczyszczenia, sposobu, źródeł zanieczyszczenia zbiornika i nawet budowało bardzo dobrą relację, współpracę z naukowcami, który potem ze względu na przykład przez brak dobrego porozumienia z gminą Opatówek nie mógł zaistnieć, czy nie mógł być skonsumowany w projekcie. To wszystko się skończyło. Połączyliśmy wszystkie strony. Mamy wszystkie podmioty, które są niezbędne do prowadzenia jakichkolwiek prac związanych z pozyskiwaniem pieniędzy. One są skoordynowane i współpracują od ponad dwóch lat ze sobą, włącznie z gminą Opatówek, na terenie której jest zbiornik Szałe, która jest strategicznym partnerem w pozyskiwaniu środków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

wrzuć nam coś do kapelusza :)

Wesprzyj jednorazowo

Wdzięczny Zespół Calisia.pl

Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

Opinie użytkowników:

Te artykuły mogą cię zainteresować