"Dziurella" może zostać zasypana? Jest petycja i pismo do konserwatora zabytków

2019-06-11 14:30:00 BK

XVIII -wieczne rząpie odkopane na kaliskim rynku, potocznie zwane dziurellą, nie przypadło do gustu mieszkańcom miasta. Spora część chciałaby aby obiekt został zasypany. W opozycji stoi jednak konserwator zabytków, który chce jego wyeksponowania. Czy można coś z tym zrobić?

fot. Błażej Krawczyk
fot. Błażej Krawczyk

- Po raz kolejny rozpoczynamy walkę o zasypanie zbiornika odkrytego w 2017 roku przed ratuszem. Zbiornik ten został wpisany do rejestru zabytków i konserwator zabytków wydał decyzję o konieczności ekspozycji tego obiektu podczas rewitalizacji i remontu starówki – mówiła Barbara Oliwiecka, radna Rady Miasta Kalisza Koalicji Obywatelskiej. - Jeżeli nie zmieni się sytuacja prawna, decyzja konserwatora zabytków będzie wiążąca i zbiornik będzie musiał być wyeksponowany. Mamy ostatni moment, żeby na to zareagować i uchylić decyzję konserwatora. Będziemy apelować by zasypać rząpie.

Miasto podpisało 24 kwietnia umowę ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich na opracowanie konkursu dotyczącego Głównego Rynku. W przypadku tej przestrzeni wiemy, że zabytkowe rząpie miało by zostać wyeksponowane.

Jak zaznacza Barbara Oliwiecka, koszty wyeksponowanie obiektu będą ogromne. Ponadto mieszkańcy chcą przywrócenia dawnego kształtu kaliskiemu rynkowi.

- Przygotowaliśmy pismo do generalnego konserwatora zabytków, które będzie poparte podpisami mieszkańców. Rozpoczynamy zbieranie podpisów online oraz w formie tradycyjnej w centrum miasta. Jest to apel o nieeksponowanie tego zbiornika – mówiła Barbara Oliwiecka. - Spotkaliśmy się z prezydentem Krystianem Kinastowskim, który również czynił próby uchylenia decyzji konserwatora zabytków. Zmotywowaliśmy go do tego by razem wystąpić do generalnego konserwatora zabytków. Podpisy, które zbierzemy mają stanowić mocny mandat dla prezydenta by wystąpił w imieniu mieszkańców.

Według historyka sztuki Macieja Błachowicza, decyzja konserwatora jest absurdalna, w sytuacji kiedy inne cenne kaliskie zabytki są skazane na zagładę. Odkopanie rząpi, a teraz ekspozycja obiektu pochłonęłaby miliony złotych.

- Najbardziej bulwersujące, pokazujące patologię systemu konserwatorskiego w Polsce, jest to, że na taki obiekt chce się wykładać olbrzymie pieniądze, w sytuacji kiedy w Kaliszu jest mnóstwo równie cennych zabytków, którym grozi zagłada. Przykładem są kaliskie cmentarze, które są unikatowym kompleksem – mówił historyk Maciej Błachowicz. - Mam nadzieję, że generalny konserwator przyjrzy się bardzo dokładnie tej sprawie. Być może powoła komisję złożoną nie tylko z archeologów, ale też z historyków sztuki, którzy powinni się wypowiedzieć na ten temat. Liczę, że dostrzegą konieczność rezygnacji z eksponowania tego obiektu.

Mieszkańcy Kalisza jednogłośnie nie chcą dziurelli na Głównym Rynku.

- W rozmowie z mieszkańcami miasta nie udało nam się znaleźć zwolenników eksponowania rząpi. Dlatego by głos mieszkańców był słyszalny i prosimy o podpisanie petycji online – mówiła Agnieszka Fraj.

Petycja i pismo do konserwatora to nie jedyne sposoby jakie można podjąć ws. rząpi.

- Mamy kilka dodatkowych rozwiązań, w przypadku gdyby miasto miało jakieś wątpliwości. Można dołączyć dodatkowe pytanie w Budżecie Obywatelskim, w którym zapytamy mieszkańców czy są za tym by zasypać to miejsce, bądź wyeksponować je w inny, ciekawszy sposób. Koszty takiego rozwiązania są zerowe – mówił Dawid Borowiak.

Link do petycji online: www.petycjeonline.com/zasypackaliskadziurelle_rzapie

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ