Społeczne
Czy Oddział Urologiczny w kaliskim szpitalu zostanie zamknięty? Rzecznik placówki: "Szpital nie złożył jeszcze broni"
W mediach pojawiła się informacja o tym, że 1 lutego br. zostanie ostatecznie zamknięty Oddział Urologiczny w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Od sierpnia 2025 oddział był zawieszony ze względu na brak specjalistów. Dementuje te wieści rzecznik placówki Paweł Gawroński: Oddział nie jest do likwidacji.
Nowy dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu Wojciech Michalik, który objął stanowisko 1 lipca 2025, pod koniec miesiąca, poinformował Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Narodowy Fundusz Zdrowia, Wojewodę Wielkopolskiego i okoliczne szpitale o zawieszeniu Oddziału Urologicznego z dniem 1 sierpnia. Pracowało wówczas dwóch lekarzy, z czego jeden nie był w stanie pełnić obowiązków z przyczyn osobistych. Problemy z funkcjonowaniem oddziału zaczęły się już w kwietniu ubiegłego roku, czyli jeszcze za kadencji ówczesnego szefa placówki - Radosława Kołacińskiego. Urologia liczy ponad 20 łóżek.
Urologia miała zostać zawieszona na miesiąc do czasu pozyskania specjalistów. Niestety przez ponad 5 miesięcy pracy oddziału nie udało się jeszcze wznowić. Co dalej?
- Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Szpital nie złożył jeszcze broni i cały czas pojawiają się nowe koncepcje. Jest jeszcze czas i siła, żeby o ten oddział zawalczyć i to trwa. Oddział nie jest do likwidacji - wyjaśnia rzecznik prasowy placówki Paweł Gawroński.
1 lutego minie 6 miesięcy od zawieszenia oddziału. Pacjenci obecnie muszą korzystać ze świadczeń Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie lub oddziałów urologii w Poznaniu.
Z problemami kadrowymi, które musiał rozwiązać nowy szef Okrąglaka, borykał się również Oddział Radiologii.
- Szpital zabezpiecza radiologię dwiema drogami. Są to dyżury stacjonarne, ale w związku ze sporym nakładem pracy, szpital ma podpisaną umowę z firmę teleradiologiczną, która zabezpiecza ciągłość badań - mówi Paweł Gawroński.
Pacjenci są zabezpieczeni a diagnostyka odbywa się dwutorowo. Problemy kadrowe dotyczą wszystkich oddziałów, ale kaliski szpital nie jest w tym odosobniony.
- We wszystkich szpitalach w kraju wygląda to podobnie. Sytuacja nie jest lepsza ani gorsza niż w innych jednostkach o porównywalnym zakresie działalności jeżeli chodzi o szpitalnictwo. Sytuacja jest pod kontrolą. Dyrektor i dyrektor medyczny są pełni zapału do pracy i optymistycznie podchodzą do problemów, z którymi muszą się zmagać - dodaje zecznik prasowy placówki.
Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,
wrzuć nam coś do kapelusza :)
Wdzięczny Zespół Calisia.pl