Motoryzacja

Co z obiecanymi w kampanii darmowymi przejazdami KLA?

2019-11-09 10:00:00 MW

Wprowadzenie darmowych przejazdów komunikacją miejską w Kaliszu z każdym dniem staje się coraz mniej realne. Były obietnice oszczędności w budżetach domowych nawet do 4 000 złotych rocznie dla przeciętnej 3-osobowej rodziny. Teraz miasto nie ma pieniędzy na realizacje obietnic prezydenta z kampanii. Oczywiście są jeszcze 4 lata na realizację obietnic, ale zmiany w KLA – zwolnienie prezesa Daniela Sztandery, który miał wprowadzić darmową komunikację miejską oraz m.in. zakup używanych autobusów, zamiast inwestycji w rozwiązania elektryczne, mogą niepokoić mieszkańców.

fot. MW/arch. Calisia.pl
fot. MW/arch. Calisia.pl

We wrześniu 2018 roku podczas kampanii wyborczej Krystian Kinastowski obiecywał ogromny parking na tysiąc miejsc i darmowe przejazdy KLA. Pisaliśmy wtedy w artykule pt. „ Kinastowski chce stworzyć parking na tysiąc miejsc i planuje darmową komunikację miejską” - „Kolejnym pomysłem powiązanym z parkingami jest darmowa komunikacja miejska – Uważamy, że Kalisz powinien pójść za przykładem ponad 50 miast w Polsce i wprowadzić bezpłatną komunikację publiczną. W ten sposób chcielibyśmy zachęcić mieszkańców do tego, żeby zostawili swoje samochody – mówi Kinastowski – Wyliczyliśmy, że przeciętna trzyosobowa rodzina, gdyby przesiadła się do komunikacji publicznej zaoszczędziłaby nawet 4 tysiące złotych rocznie – dodaje.

Według szacunków kandydata darmowa komunikacja miejska miałaby kosztować budżet miasta około 5 mln zł rocznie – Jest to kwota do przyjęcia. Oczywiście jest to jakiś koszt, natomiast załatwia wiele spraw – mówi Krystian Kinastowski.” - pisaliśmy po konferencji prasowej ówczesnego kandydata na prezydenta 11 września 2018 roku. Wtedy też kandydat wraz z późniejszymi wiceprezydentami rozdawali „Bilety do lepszego Kalisza”. Wydawało się wtedy, że wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej to tylko formalność...

Po wygranych przez Krystiana Kinastowskiego wyborach prezesem Kaliskich Linii Autobusowych został kontrowersyjny Daniel Sztandera. Decyzja nowego prezydenta nie spodobała się opinii publicznej. Były wiceprezydent był określany jako „zaufany człowiek” (art. "Prezydent Kinastowski o nowej funkcji Daniela Sztandery - „Musimy mieć zaufanych ludzi”), który ma wprowadzić rozwiązania proponowane w kampanii. Daniel Sztandera jeszcze w kwietniu 2018 roku mówił, iż – Jest realna szansa, że darmowa komunikacja w granicach miasta dla mieszkańców będzie od 1 lipca. Takie mamy plany i to wynika z rozmów z prezydentem.” (art. "Darmowe przejazdy KLA planowane od 1 lipca tylko dla mieszkańców Kalisza w granicach miasta")

Dość szybko wprowadzono darmowe przejazdy… jednak tylko dla wąskich grup społecznych. I na tym na razie koniec. Na pytania dziennikarzy z maja 2019 roku o datę wprowadzenia darmowych przejazdów dla wszystkich mieszkańców prezydent odpowiadał - „Proszę nie wymagać ode mnie żebym był wróżką Kasandrą”.

Mijały miesiące, a temat darmowej komunikacji zszedł z pola widzenia mieszkańców, aż do momentu zwolnienia „zaufanego człowieka” Daniela Sztandery ze stanowiska prezesa KLA. W lakonicznym oświadczeniu prezydent podał, że „Powodem decyzji była utrata zaufania do prezesa.” (art. TUTAJ)

Mamy listopad 2019 roku, czyli rok po wyborze Krystiana Kinastowskiego na prezydenta Kalisza. Trwają poszukiwania nowego prezesa kaliskiego przewoźnika - Szukamy nowego prezesa KLA, również rada nadzorcza jest zobowiązana do tego, żeby taką osobę znaleźć. Uważam, że powinna to być osoba, która spółce się przysłuży i będzie dobrze pracowała dla mieszkańców. Myślę, że pośpiech tutaj nie jest dobrym doradcą. Trzeba na spokojnie taką osobę znaleźć – mówi prezydent K.Kinastowski.

Czy tym razem celem prezesa będzie wprowadzenie tak często powtarzanej w kampanii wyborczej darmowej komunikacji miejskiej? - Zobaczymy. Myślę, że to będzie również zadanie dla nowego prezesa żeby w obecnej sytuacji w jakiej znalazł się samorząd, czyli zmniejszonych wpływów z podatku PIT będzie w stanie to zrealizować, w jakim zakresie i jak szybko. To co zostało już wprowadzone, czyli praktycznie darmowe przejazdy dla połowy mieszkańców to zostaje i nie ma mowy żeby z tego się wycofywać. Pytanie z jaką dynamiką my będziemy w stanie ten transport bezpłatny rozszerzać – mówi prezydent.

Nowy prezes ma się jednak skupić nad poprawą siatki połączeń - To jest to czego mi trochę zabrakło w pracy poprzedniego prezesa. Uważam, że tutaj główny nacisk powinien być nałożony, czyli na usprawnienia. Mamy takich ekspertów, którzy chcieliby tutaj pomóc. Natomiast trzeba chcieć ich wysłuchać i trzeba po prostu te rzeczy wprowadzić. To są rzeczy, które dużo nie kosztują natomiast znacznie wpływają na jakość usługi - przekonuje prezydent.

Obietnica wyborcza o darmowych przejazdach KLA, już chyba zostanie w kwestii obietnic – Z pustego to nawet Salomon nie naleje. Ja bym chciał się ze wszystkich obietnic wywiązać i proszę mi wierzyć, że codziennie nad tym pracujemy. Natomiast może się nie udać. Też nie wszystko zależy od nas. Nie mam wpływu na wszystko i będę musiał różne decyzje podejmować. Dla mnie priorytetem jest rewitalizacja Śródmieścia ponieważ ten region miasta umiera i musimy zrobić wszystko, żeby ten trend odwrócić, mieszkańców do Śródmieścia ściągnąć i tu będziemy ogniskować wszystkie swoje działania - deklaruje prezydent Kinastowski, który twierdzi że nie wycofuje się z obietnic, ale dużo będzie zależało od nowego prezesa spółki.

Mieszkańcy Kalisza w listopadzie ubiegłego roku wybrali konkretną wizję miasta. Postawili na młodego i niedoświadczonego wtedy w samorządzie Krystiana Kinastowskiego. Zaufanie było ogromne o czym świadczy wynik wyborczy. Realizacja obietnic to podstawa funkcjonowania na takim stanowisku.

OPINIE UŻYTKOWNIKÓW:

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ